Policyjny obraz nędzy i rozpaczy

Grzegorz AntonNiedawno z przymusu (dla ścisłości jako świadek) odwiedziłem Rewir Dzielnicowych Komisariatu Policji Rzeszów Śródmieście przy placu Dworcowym. Mocne wrażenia… Taka mieszanka ni to głębokiego PRL, ni to meliny (żeby nie było – wódki tam nie widziałem). Styl trudny do zdefiniowania.

Z tym wszystkim kłóci się trochę wizerunek obecnych na miejscu policjantów w nowych mundurach, bo gdyby założyli te stare, w jakich służbę pełnili milicjanci, to dodając kilka eksponatów z czasów PRL, śmiało można by tam otworzyć muzeum Milicji Obywatelskiej. Takie muzeum przebiłoby popularnością Podziemną Trasę Turystyczną i wszystkie inne pseudoatrakcje rzeszowskie. Sukces gwarantowany.

Żarty żartami, ale budynek, który, jak twierdzi oficer prasowy rzeszowskiej policji, jest własnością PKP, a policja go jedynie wynajmuje, to obraz nędzy i rozpaczy. Stare rozlatujące się okna i meble, wiatrak, którego włączenie grozi porażeniem prądem itd. Aż wstyd wzywać do takiego miejsca ludzi. Szczerze współczuję także służącym na co dzień na placu Dworcowym policjantom, którzy dostają takie same pieniądze jak np. ich koledzy i koleżanki z komisariatu na Nowym Mieście. A standard o kilka klas niższy. Jeśli ktoś odwiedził te dwa przybytki policyjne, to wie, o czym mówię.

To wstyd dla rzeszowskiej policji, że istnieją jeszcze tak obskurne miejsca i owszem, rozumiem, że budżet marny, a miejsc dla policjantów z placu Dworcowego w komendzie przy Jagiellońskiej nie ma. Ale skoro budynek jest wynajmowany od PKP, które oferują budynek gorszy niż buda dla kundla i dobitnie pokazują, że nie chcą mieć na dworcu policjantów, to może czas się stamtąd wynieść. Pytanie, gdzie? Skoro miasto się tak rozwija, rozrasta, jest tak wspaniale zarządzane, to być może trzeba porozmawiać z miłościwie nam panującym prezydentem Tadeuszem Ferencem. Skoro w innych gminach policjanci dostają od lokalnych władz latarki, niszczarki, radiowozy i inne cuda na kiju, a wójtowie i burmistrzowie użyczają funkcjonariuszom budynki, to być może jak się szef rzeszowskiej policji ładnie uśmiechnie do prezydenta, to znajdzie się budynek, który spełniałby choćby minimalne standardy w XXI wieku.

Przeniesienie policjantów z placu Dworcowego w inne miejsce powinno być jednym z priorytetów w tym roku dla obecnego (a być może już wkrótce nowego) szefa rzeszowskiej policji. Bo jak już kiedyś pisałem, a właściwie cytowałem napis umieszczony na ścianie jednego z pokoi w rzeszowskiej komendzie: „Policja to wizerunek państwa”.  I czas zmienić ten wizerunek, bo mamy XXI wiek, a na placu Dworcowym czuć jeszcze nieświeży oddech nieboszczki komuny.

Redaktor Grzegorz Anton

13 Responses to "Policyjny obraz nędzy i rozpaczy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.