
RZESZÓW. Tadeusz Mazowiecki o słowach Adama Michnika.
Pierwszy premier III RP przyjechał do Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania promować swoją książkę „Rok 1989 i lata następne”. Na konferencji prasowej nie zabrakło pytań o dzień dzisiejszy polskiej polityki. Dziennikarz Super Nowości zadał pytanie, czy w Polsce istnieje zagrożenie faszyzmem, przed czym ostrzegał na łamach weekendowego wydania „Gazety Wyborczej” Adam Michnik.
– Nie – odparł T. Mazowiecki. – Rozmawiałem z nim na ten temat. I powiedziałem mu, że wtłaczanie ruchów populistyczno-nacjonalistycznych pod pojęcie faszyzmu nie jest dobre, bo musi wywoływać u nich reakcję akceptującą, przyjmującą te wzory albo totalnego sprzeciwu. On mi powiedział, że nie taka była jego intencja. On też uważa, że nie należy wtłaczać, co bynajmniej nie zmienia faktu, że tendencje takiego łatwego populizmu występują nie tylko w Polsce, ale i w wielu innych krajach. On dziwnie się objawia, np. w Niemczech ugrupowanie „Alternatywa” stworzyli profesorowie. „Alternatywa”, jak i inne ugrupowania populistyczne potrafi mówić na „nie”, natomiast nie potrafią mówić na „tak”. Brakuje im programu pozytywnego – powiedział były premier i dodał: – Nie należy lekceważyć ruchów populistycznych, zwłaszcza jeśli są sprzęgnięte z nacjonalizmem, ksenofobią, niechęcią wobec imigrantów. Nie należy ich lekceważyć, ale i nie należy nakładać jednolitej kalki.
Piotr Samolewicz



4 Responses to "Polsce nie zagraża faszyzm"