
PRZEMYŚL. – Niekompetentni urzędnicy zniszczą naszą firmę – boi się szefostwo przemyskiej spółki Holted.
Barbara i Jacek Nachmanowie są załamani, bo los spółki, którą prowadzą od lat, jest dziś niepewny. A to dlatego, że przemyski Urząd Celny chce od niej 800 tys. złotych! Zdaniem Nachmanów, za nic. Zapytaliśmy o tę sprawę przemyską Izbę Celną, która ma odpowiedzieć nam na początku przyszłego tygodnia. Jednak egzekucja nienależnej zdaniem szefostwa firmy Holted kwoty ma się odbyć na dniach. – Niekompetentni urzędnicy z UC zniszczą naszą firmę – mówią. – Sprawa się zapewne wyjaśni w sądzie, ale do tego czasu stracimy dorobek życia, a nasi pracownicy pracę – dodają.
Wszystko zaczęło się kilka lat temu, gdy firma Holted zakupiła w Holandii trzy TIR-y czosnku, które następnie odsprzedała na Ukrainę. – Wszystko odbyło się legalnie – podkreślają Nachmanowie. – Polscy celnicy potwierdzili, że w tych samochodach wyjeżdża na Ukrainę czosnek – dodają. Jakiś czas później okazało się, że po stronie ukraińskiej robiono „przekręty” z czosnkiem. – Polegało to na tym, że potwierdzano, iż wjeżdża nie czosnek, a pustaki, ewentualnie pusty samochód – wyjaśnia J. Nachman. – Chodziło o unikanie płacenia wysokiego cła – dodaje.
– Nie mamy nic wspólnego z „przekrętami” ukraińskich celników
Sprawą „czosnkowych przekrętów” zajęła się prokuratura, która następnie skierowała akt oskarżenia do sądu. – Tyle że nie ma w nim mowy o naszej firmie, a nikt z oskarżonych nie jest także z nią powiązany – zauważają Nachmanowie. – Pomimo to przemyski Urząd Celny domaga się od naszej spółki ogromnej dla nas kwoty 800 tys. złotych – żalą się. Szefostwo Holtedu zauważa też, że przemyski UC, przeprowadzając postępowanie wobec ich firmy, nie trzymał się terminów i prowadził je niedbale oraz tendencyjnie. – Urząd nie chce przesłuchać pośrednika z Ukrainy, który notarialnie poświadczył, iż nasza firma z „przekrętami” ukraińskich celników nie ma nic wspólnego – opowiada. B. Nachman. – Przez okrągły rok przemyski UC prowadził spór z zamojskim, kto ma naszą sprawę prowadzić i sam siebie uważał za niewłaściwy do tego organ – relacjonuje prezes Holtedu. – Pomimo to wydał decyzję o egzekucji od nas 800 tysięcy złotych!
Nachmanowie podkreślają, że żądana przez UC kwota jest dla ich firmy ogromna i gdyby ją zapłacili, musieliby nie tylko zamknąć firmę, ale i zadłużyć się. – Jednak równie ważne jest dla nas to, że jesteśmy niewinni! Nie mieliśmy nic wspólnego z korupcyjnymi „zagrywkami” ukraińskich celników, a traktuje się nas jak przestępców – mówią rozgoryczeni.
Przemyska IC, do której zwróciliśmy się o wyjaśniania w tej sprawie, ma nam odpowiedzieć na początku przyszłego tygodnia. – To bardzo miło – uśmiecha się smutno J. Nachman. – Tylko że pieniędzy UC chce od nas teraz, już! Nie będziemy płacić, zwrócimy się do sądu- zapowiada. – Ale nim ten korzystnie rozstrzygnie sprawę dla nas, nasza firma padnie, a nasi pracownicy stracą pracę – dodaje smutno.
Monika Kamińska



9 Responses to "Polscy przedsiębiorcy ukarani za przekręty Ukraińców?"