
Choć partia Szymona Hołowni Polska 2050 rejestrowała się ponad rok po wyborach parlamentarnych, ma w polskim parlamencie już dwoje przedstawicieli. Jak to możliwe? Ano tak, że „Wiosnę” i klub parlamentarny Lewicy w Sejmie RP dla Polski 2050 opuściła we wrześniu zeszłego roku posłanka Hanna Gil-Piątek. Teraz natomiast z Koalicji Obywatelskiej do partii Szymona Holownik odszedł senator Jacek Bury. Polityk „zwierzył się” Interii, że Platforma Obywatelska mocno go rozczarowała. – Większość senacka nie jest zagrożona – zapewnia jednocześnie Bury. – Moje wartości są bliższe tej stronie, bo jestem liberałem gospodarczym.
Jacek Bury to lublinianin, do Senatu dostał się startując w ostatnich wyborach jako kandydat KO, ale wcześniej związany był z .Nowoczesną Ryszarda Petru. Tę partię opuścił w czerwcu 2019 roku. Bury jest senatorem niezawodowym, uposażenia z racji bycia parlamentarzystą, jak podkreśla, nie pobiera. To przedsiębiorca, człowiek majętny, zainteresowany, jak sam mówi, pracą parlamentarną, a nie samym byciem senatorem. Wczoraj (18 stycznia) Jacek Bury zrezygnował z zasiadania w senackim klubie Koalicji Obywatelskiej. Jak mówił w obszernym wywiadzie da Interii, Bury bardzo rozczarował się Platformą Obywatelską, a raczej jej władzami z Borysem Budką na czele. – Jeśli zapytałbym dziś w PO, gdzie jesteście na osi lewica-centrum-prawica, to zaczęliby drapać się po głowie i zerkać na Budkę. Pytaliby: „Borys, ale gdzie mamy być? Dostosujemy się do wszystkiego. Powiedz nam, gdzie mamy być? Staniemy gdzie chcesz, Borys”. A Borys i dwór patrzą na sondaże i się głowią: „Może bardziej na lewo? A nie, nie, jednak na prawo. Hmm… nie, nie, może stójmy w środku”. Jest kompletne pomieszanie – uważa J. Bury. – W PO jest sporo rozsądnych ludzi, przynajmniej w Senacie, i z nimi rozmawiam. Posłów znam słabiej. Jest wielu specjalistów, świetnych fachowców, którzy chcieliby wykorzystywać swój potencjał, ale nie do końca jest to uwalniane. A czasem mam wrażenie, że celowo ograniczane – mówi jednocześnie polityk z Lublina.
Senacka większość niezagrożona
Teraz Jacek Bury zwrócił się ku Polsce 2050 Szymona Hołowni, który oficjalnie, nie kryjąc zadowolenia., powitał go wczoraj w szeregach swego ugrupowania. Bury jednak uspokaja tych, którzy martwili się, że jego decyzja zaowocuje utratą przez obóz opozycyjny większości senackiej. – To, że już nie jestem w klubie KO i zaczynam współpracę z Polska 2050 nie oznacza, że zamykam drzwi. Dalej uważam, że są tam wartościowi ludzie. I nie mówię tylko o parlamencie, ale nie wyobrażam sobie również przerwania współpracy z prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem. To dobry gospodarz dla mojego miasta. To samo dotyczy PSL czy Lewicy. Tak jak do tej pory zawsze będę otwarty na współpracę z każdym, komu się chce coś zrobić pożytecznego dla Polski – zapewnia polityk. – Większość senacka nie jest zagrożona. Moje wartości są bliższe tej stronie, bo jestem liberałem gospodarczym. PiS idzie w innym kierunku, socjalizm to nie moje klimaty – dodaje J. Bury.
Monika Kamińska



10 Responses to "Polska 2050 w parlamencie"