Kiedy politycy „jedynie słusznej” opcji ogłaszali Polakom, że oto znaleźli sposób na to, by żyło im się jeszcze (!) lepiej i jeszcze (!) bardziej bogato, władza miała kłopoty z poparciem społecznym i coraz głośniej mówiło się o przedterminowych wyborach. To właśnie dlatego naprędce wymyślono nową bajeczkę dla naiwnych zwaną Polskim Ładem i zaczęto tym naiwnym wmawiać, że po wdrożeniu tegoż wspaniałego pomysłu będą bogaci i szczęśliwi. No i naiwni uwierzyli. Tak, tylko naiwni i ci, których ta władza zdołała tak ogłupić, że są w stanie uwierzyć, gdy będzie ona głosiła, że Ziemia jest plaska, a Słońce krąży wokół Jarosława Kaczyńskiego z podziwu dla niego …Reszta Polaków w Polski Ład wątpiła od początku, bo od początku było wiadomo, że takie reformy opracowuje się latami, a nie tworzy „na kolanie” pod publiczkę. Niektórzy, na przykład politycy Konfederacji od razu „przechrzcili” Polski Ład na Polski Wał wzbudzając tym święte oburzenie władzy i jej sympatyków. Modyfikacja nazwy kolejnej PiS-owskiej reformy Polski na szeroką skalę przyjęła się, a jakże. Ale to wspomnianej władzy nie przeszkodziło kłamać w żywe oczy, że Polski Ład to w sumie nic innego jak „polski raj”, który dzięki niej będą zasiedlać od Nowego Roku Polacy…A jak ktoś miał jakieś wątpliwości, to na pewno był wrogiem Polski i Polaków, elementem destruktywnym siejącym defetyzm itede. Dla niektórych brzmi znajomo? A jakże, za PRL-u, gdy ktoś miał jakieś wątpliwości co do pomysłów ówczesnej władzy, to właśnie tak go klasyfikowano dodając jeszcze łatkę „elementu wywrotowego” i „wroga ludu”, ewentualnie „imperialistycznego agenta”. No, ale że obecna władza wzoruje się na PRL-owskiej propagandzie, to już wiemy …Wzoruje się także w zakresie autopromocji, więc wielkim zaskoczeniem nie były opowieści polityków PiS o Polskim Ładzie przypominające opowieści „z mchu i paproci” i fantasy. Teraz tak jakoś politycy obozu rządzącego „zacichli” w tym temacie. Premier Morawiecki na ten przykład zamiast o Polskim Ładzie mówić, to panią Ochojską wzywa, by przestała polski mundur obrażać. Taki zastępczy temacik, bo przecież o tym, że ludzie mieli zarabiać dzięki Polskiemu Ładowi więcej, a okazało się, że zarabiają mniej, że miało być taniej, a jest drożej i będzie jeszcze drożej, że miało być łatwiej, a jest i będzie trudniej to wprost nie wypada ludziom tak zaraz po Nowym Roku i w okolicach Trzech Króli mówić. Niech się cieszą i świętują, a nie wybrzydzają! A że zastrzeżenia zgłaszają już nauczyciele, służby mundurowe i przedsiębiorcy? Na razie się powie o Ochojskiej, a potem, że to wuna Tuska i totalnej opozycji, a w końcu stycznia znów będzie grała WOŚP, to się poszczuje i popluje na Owsiaka i jakoś się to rozmydli, że strasznie drogo jest. To, że niektórzy nauczyciele i policjanci „dzięki” Polskiemu Ładowi dostali mniejsze pobory też się jakoś zagada, albo koncert się dla nich w TVP zrobi! Żeby coś mieli z tego Polskiego Ładu. Zenek zaśpiewa i od razu będzie fajniej… A przedsiębiorcy, że im coś nie pasuje – im zawsze coś nie pasuje, bo im się pracować nie chce, o! Jakby mieli tyle roboty co rząd, to taczek by nie mieli kiedy załadować. A że ludzie psioczą, że drogo jest? No przecież im już tłumaczono wiele razy – to jest wina totalnej opozycji, Putina i UE! PiS-owski tuz intelektu, Marek Suski pytany w RMF FM o drożyznę rozłożył jakby jakiś sztukmistrz ręce i powiedział, że „niestety jest drogo”. No właśnie przecież drożyzna głównie dotyka członków rządu, posłów, PiS-owskich szefów spółek Skarbu Państwa…A oni milczą, bo nie chcą się skarżyć! Jedynie pan minister Czarnek poinformowany, że w ramach Polskiego Ładu niektórzy nauczyciele dostali mniejsze pensje, „wyjaśnił”, że to wina niedouczonych księgowych i kadrowych, co to źle im pobory wyliczyły. Szkoda, że nie dodał, że jak to kobiety głupiutkie toto, to się na takim cudzie ekonomiczno – finansowym jak Polski Ład nie wyznaje…A całkiem poważnie, to rzecznikowi rządu Piotrowi Müllerowi przyszło – nie zazdrościmy mu – tłumaczyć, dlaczego spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe potraktowane zostały w Polskim Ladzie jak przedsiębiorstwa i w efekcie mieszkańców czekają gigantyczne podwyżki cen energii. Obiecał, że to zostanie skorygowane… Eksperci podkreślają, że gwałtowne wprowadzenie kompletnie niedopracowanego Polskiego Ładu będzie mieć fatalne skutki i to także dla rządu. Bo o ile można ludziom mydlić oczy propagandą, to portfela się nie oszuka. Na Polskim Ładzie teoretycznie ma zyskać elektorat PiS, ale to właśnie tylko teoria. Ceny będą nadal rosły, a elektorat PiS też kupuje towary i usługi i płaci rachunki. Eksperci – delikatni ludzie – zwracają też uwagę na słabą komunikację rządzących ze społeczeństwem w temacie Polskiego Ładu. Delikatni ludzie, to i delikatne określenie. Nie chodzi tu bowiem o słabą komunikację, tylko o świadomą manipulację, a prościej mówiąc o kłamstwo! Rządzący informując Polaków o Polskim Ładzie zwyczajnie kłamali, żeby nie stracić władzy. Teraz Polski Ład stał się faktem… I jaki jest Polski Ład – każdy widzi. W każdym razie każdy, kto robi zakupy, płaci rachunki i nie jest „kacykiem” obecnej władzy, tylko zwyczajnym obywatelem.
Redaktor Monika Kamińska



36 Responses to "Polski Ład to naprawdę Polski Wał"