
Przedsiębiorcy są coraz bardziej zadłużeni
Rosną zaległości płatnicze polskich firm. Najbardziej dotyka to firmy budowlane i branżę spożywczą. Coraz więcej firm traci płynność finansową. Szczególnie w branży budowlanej pojawia się coraz więcej wniosków o upadłość.
Zaległości przedsiębiorców przekroczyły już 1,1 mld zł, to o 200 mln zł więcej niż rok temu. Mało tego, ta kwota wciąż rośnie. Firmy coraz trudniej radzą sobie z utrzymaniem płynności finansowej. To rodzi spiralę, jedna firma wpada w tarapaty i wciąga w nie inne powiązane z nią.
Najbardziej zadłużona jest branża spożywcza. Tu nic nie zmienia się od lat. Ten dział gospodarki wiedzie prym w braku płynności finansowej. Wynika to z tego, że jest to dział największy. Ostatni rok przyniósł tu jednak spore zmiany, ubyło znacznie dłużników, jednak sama kwota łącznego zadłużenia wzrosła o 15 procent.
Najbardziej pod kreskę wpadł sektor budownictwa. Szczególnie na dół pociągnęły go firmy drogowe. Coraz więcej przedsiębiorstw prowadzących duże kontrakty jak i podwykonawcy tracą płynność finansową. Banki odmawiają utrzymywania linii kredytowych, firmy płacą kary za zawalone terminy i tracą płynność, wciągając pod kreskę swoich podwykonawców, którym nie mają czym zapłacić. Aby uzmysłowić skalę problemów branży, trzeba powiedzieć, że w ciągu ostatnich 4 lat zaległości płatnicze firm budowlanych wzrosły o 150 procent.
Trzeba jednak pamiętać, że cześć firm uczyniła z nie wypłacania na czas należności kontrahentom rodzaj sposobu na przetrwanie. Niepłacenie to dla nich wręcz forma kredytowania bieżącej działalności. Rodzi to jednak sytuację w której firmy nie otrzymują pieniędzy na czas i tracą płynność. Tym samym jedna nie płacąca firma tworzy zatory w kolejnych przedsiębiorstwach.
ArtG


