
Pomnik „Rzeź Wołyńska” może powinien stanowić zalążek ośrodka dokumentującego losy wsi na Wołyniu i w Małopolsce. Taki pomysł zaprezentował ostatnio Zbigniew Walczak, wójt gminy Jarocin i prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika w Domostawie w pow. niżańskim.
Monumentalny pomnik autorstwa nieżyjącego już Andrzeja Pityńskiego, przedstawiający potężnego orła z wyżłobionym na piersi krzyżem, a także ludzkimi postaciami i nabitym na widły niemowlęciem, ma stanąć w miejscowości Domostawa w powiecie niżańskim. Rzeźby budzącej ogromne kontrowersje, a sfinansowanej przez Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w USA, nie chciało wcześniej kilka dużych miast.
Budżet gminy nie będzie obciążony
Darczyńcy, wyrażając zgodę na lokalizację pomnika w gminie Jarocin, podkreślili, że zależy im, „aby pomnik „Rzeź Wołyńska” był w pełnym tego słowa znaczeniu darem dla Narodu Polskiego od polskich weteranów ze Stanów Zjednoczonych i Kanady”. SWAP zadeklarował pokrycie kosztów związanych z adaptacją miejsca pod pomnik, budową cokołu i transport rzeźby z Gliwic, ale jak się okazuje, to nie wyczerpuje listy niezbędnych wydatków związanych z wzniesieniem pomnika. – Zanim projekt uchwały o budowie pomnika mistrza Pityńskiego trafił pod obrady, ogłosiłem publicznie, że budżet gminy nie będzie obciążony kosztami zakupu działek pod pomnik, a niezbędne finanse zostaną uzyskane poprzez organizację zbiórki na ten cel. Muszę tego postanowienia dotrzymać – informuje Zbigniew Walczak, wójt gminy Jarocin i prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie. – Inne niezbędne wydatki to koszty związane z utrzymaniem monitoringu, zakupu energii, porządkowaniem terenu, wykonaniem tablic informacyjnych. Niewykluczone jest wykonanie dokumentacji projektowej budynku umożliwiającego ekspozycję dokumentującą martyrologię mieszkańców Wołynia i Małopolski Wschodniej. Gmina Jarocin musi także dokonać przebudowy drogi gminnej prowadzącej do terenu z pomnikiem poprzez położenie nawierzchni asfaltowej.
Wójt Walczak przyznaje, że gmina Jarocin nie wznosi pomnika „Rzeź Wołyńska” tylko dla siebie. – Spełniamy długoletnie oczekiwania wielu środowisk patriotycznych w kraju, jak i poza jego granicami – mówi wójt. – Wielu jest zawiedzionych, że pomnik nie stanie w dużym ośrodku miejskim. Zwracam uwagę, że dotychczas to się nie udawało i nic nie wskazywało, że w najbliższej przyszłości miałoby się to zmienić. Za lokalizacją pomnika na terenie gminy Jarocin przemawia również wspólnota wojennych losów. Śmierć z rąk ukraińskich nacjonalistów ponieśli głównie mieszkańcy wsi. Miejscowości z naszej gminy były także jednymi z najbardziej doświadczonych podczas okupacji niemieckiej. W niektórych wioskach spalone zostały niemal wszystkie zabudowania, a śmierć poniosło około 400 osób. Wśród zamordowanych w pacyfikacjach bardzo dużą liczbę stanowili dzieci, kobiety i starcy. W wielu okolicznych pacyfikowanych wioskach Niemców wspierali ukraińscy kolaboranci, policja ukraińska i oddziały SS Galizien. Tak było w: Jarocinie, Mamotach Dolnych i Górnych, Łążku Zaklikowskim, Pikulach i innych.
Mocne atuty
Zbigniew Walczak wystosował apel, w którym przekonuje, że lokalizacja pomnika w Domostawie ma swoje mocne atuty. Najważniejszym z nich jest bezpośrednie sąsiedztwo trasy szybkiego ruchu S19 relacji Barwinek – Rzeszów – Lublin – Kuźnica Białostocka. Pomnik stanie w odległości ok. 15 km od węzła Zapacz, w którym w nieodległej przyszłości krzyżować się będą trasa S19 z trasą S74 relacji Nisko – Piotrków Trybunalski. Niespełna 300 m dzielić będzie miejsce pod pomnik od obecnej drogi krajowej nr 19.
Podczas konferencji, która odbyła się ostatnio w Jarocinie, Zbigniew Walczak przedstawił także koncepcję, żeby pomnik „Rzezi Wołyńskiej” Andrzeja Pityńskiego stał się zalążkiem ośrodka dokumentującego losy wsi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej na wzór Muzeum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie, które dokumentują losy pacyfikowanych przez Niemców wsi, ale leżących w aktualnych granicach Polski.
– W jakim zakresie uda się Społecznemu Komitetowi Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie te plany zrealizować, zależy od ofiarności ludzi dobrej woli w kraju i za granicą – nie kryje Zbigniew Walczak.
mrok



One Response to "Pomnik „Rzeź Wołyńska” to dopiero początek"