
RZESZÓW. Generalny konserwator zabytków uważa, że monument powinien trafić na listę zabytków.
Sprawa wpisania do rejestru zabytków rzeszowskiego pomnika Walk Rewolucyjnych będzie rozpatrywana jeszcze raz. Jeśli zapadnie decyzja o uznaniu tego monumentu za zabytek, to 38-metrowy obelisk nie będzie mógł być zdemontowany. Wcześniejsza decyzja podkarpackiego konserwatora zabytków o niewpisaniu tego pomnika na listę obiektów chronionych została unieważniona przez Ministra Kultury i Generalnego Konserwatora Zabytków.
Zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej, od dwóch lat rzeszowski pomnik Walk Rewolucyjnych powinien być zdemontowany, bo symbolizuje komunizm. Za jego pozostawieniem opowiada się jednak większość mieszkańców Rzeszowa, prezydent miasta, przedstawiciele Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Związku Polskich Artystów Plastyków i Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
W obronie monumentu stanęli też działacze Fundacji Rzeszowskiej, koordynatora Stacji Rzeszów Dziki. To właśnie przedstawiciele tej organizacji wystąpili z wnioskiem o wpisanie pomnika Walk Rewolucyjnych do rejestru zabytków. Gdyby tak się stało, to ten obiekt byłby chroniony i nie można byłoby go zlikwidować.
Sprawą zajął się podkarpacki wojewódzki konserwator zabytków. Jednak po 10-miesięcznym postępowaniu Beata Kot, konserwator zabytków, odmówiła wpisu do rejestru pomnika Walk Rewolucyjnych. Stwierdziła, że nie ma na to zgody ojców bernardynów, właścicieli terenu, na którym stoi pomnik.
– Wpis do rejestru zabytków byłby iluzoryczny, bo opieka nad zabytkiem obciąża głównie właścicieli zabytków i rodzi obowiązki po ich stronie – stwierdziła podkarpacki konserwator zabytków.
Do tego stanowiska odnieśli się przedstawiciele Stacji Rzeszów Dziki. – Czytając treść uzasadnienia odmowy, mamy również wrażenie, jakby konserwator i jego zastępca nigdy nie widzieli pomnika na oczy – uważa Bartosz Garncarczyk ze Stacji.
Dlatego też złożono zażalenie na decyzję podkarpackiego konserwatora zabytków do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kilka dni temu z tego resortu dotarła odpowiedź i Magdalena Gawin, generalny konserwator zabytków w imieniu Piotra Glińskiego, ministra kultury, postanowiła w całości uchylić zaskarżone postanowienie do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Stwierdzono też, że nie może być mowy o ruchomym obiekcie. Pomnika nie da się bowiem przestawić w inne miejsce, tak żeby nie był uszkodzony.
Ministerstwo Kultury zobowiązało podkarpackiego konserwatora zabytków do ponownego rozpatrzenia wniosku Fundacji Rzeszowskiej o wpis monumentu do rejestru zabytków. Jest więc szansa, że pomnik Walk Rewolucyjnych zostanie ochroniony i nie będzie wyburzany.
Mariusz Andres



5 Responses to "Pomnik Walk Rewolucyjnych może być ocalony"