
MIELEC. Jednym z projektów, który nie „załapał się” do Mieleckiego Budżetu Obywatelskiego, dotyczył sfinansowania przez Urząd Miasta pozalekcyjnych zajęć modelarskich dla uczniów mieleckich szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich.
Dzięki temu najmłodsi braliby udział w zabawie. Starsi zaś w kursach z bardziej zaangażowanych, które przygotowywałyby ich do startu w zawodach. Koszt projektu to ok. 30 tys. zł. O znalezienie tych środków w budżecie magistratu walczy znana w Mielcu pedagog, a zarazem radna, Barbara Tutro.
– Myślę, że w naszym mieście ze względów historycznych i tradycyjnych takie kursy są jak najbardziej zasadne. One byłyby też wyjątkowym uzupełnieniem lekcji, zwłaszcza dla miłośników lotnictwa – argumentuje Barbara Tutro. – Obecnie zajęcia te prowadzone są przez wolontariuszy i różnych innych zapaleńców. Myślę, że nie możemy dłużej eksploatować ludzi i oczekiwać tego, że oni w dalszym ciągu w sposób „charytatywny” będą to robić.
Odpowiedzialny za miejską oświatę wiceprezydent Jan Myśliwiec nie mówi „nie”, ale podkreśla, że magistrat od dłuższego czasu dotuje tego typu działalność: – Dofinansujemy wyjazdy modelarzy na mistrzostwa i działalność organizacji pozarządowej, która zajmuje się tymi tematami, dotujemy również modelarnię w Spółdzielczym Domu Kultury – wylicza Myśliwiec. – Ale jeśli nasz budżet na to pozwoli, to i ten projekt będziemy wspomagać.
pg


