Pomóżmy Karolowi stanąć na nogi

Fot. Archiwum

ŁAŃCUT. 9 stycznia w Młodzieżowym Domu Kultury filia Podzwierzyniec odbędzie się koncert charytatywny dla Karola Filipa.

Całkowity dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację 20-latka, który, pochodzi z Łańcuta, i który od końca października leży sparaliżowany. Na koncert zapraszają Fundacja Moc Pomocy z Radą Rodziców oraz społeczność szkolna Zespołu Szkół nr 2 w Łańcucie, gdzie uczył się Karol. Wystąpi Lucjan Puchała, odbędą się także pokazy talentów, kiermasz oraz licytacja. Początek o godz. 17.

Jego dramat zaczął się wkrótce po tym, gdy udało mu się znaleźć pracę w Szwecji. „Wyjechałem w połowie października 2019 roku. Moim zajęciem był demontaż izolacji na poddaszu szkoły w Falun. Jak się okazało, strop był niezabezpieczony i załamał się pod ciężarem mojego ciała. Runąłem z ponad siedmiu metrów. Sekunda, chyba nie zdążyłem nawet krzyknąć. Moje życie runęło jak ten strop” – pisze Karol na portalu siepomaga.pl, gdzie udąło się uzbierać dla niego ponad 133 tys. zł.

Po wypadku chłopak w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala w Uppsali, gdzie przeszedł skomplikowaną operację. Przez cały miesiąc przebywał na oddziale intensywnej terapii. Jego kręgosłup został złamany w odcinku szyjnym i lędźwiowym, a rdzeń został mocno uszkodzony. Karol miał pękniętą łopatkę, stłuczone płuco i nerkę. Dwa tygodnie był w śpiączce. Po wybudzeniu dowiedział się, że jest sparaliżowany od klatki piersiowej w dół i ma paraliż czterokończynowy. Gdy jego stan stał się w miarę stabilny, chłopak został przewieziony do Polski. Obecnie przebywa jeszcze w szpitalu na intensywnej terapii. „Gdy będzie lepiej, zacznę walkę o powrót do normalnego życia. Jeszcze nie straciłem marzeń” – pisze 20-latek. A jego największym marzeniem były studia na krakowskim AWF-ie. To na nie chciał zapracować, by odciążyć rodziców. Jedyna droga, która prowadzi do normalnego funkcjonowania Karola, to intensywna rehabilitacja. Jednak koszty są ogromne. Sam roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym to około 250 tys. zł. „Bardzo chciałbym stanąć na nogi i zrobię wszystko, tylko potrzebuję Waszej pomocy… Ja Wam obiecuję, że się nie poddam i będę dawał z siebie 100 proc., będę ćwiczył do utraty tchu, dopóki nie odzyskam sprawności. Może kiedyś znów wskoczę na deskę… – pisze przykuty do łóżka.

am

Leave a Reply

Your email address will not be published.