
PRZEMYŚL. Mandat radnego nie dla Lewicy Razem, a dla Kukiz’15.
W poniedziałek (22 października) po południu na oficjalnej stronie Państwowej Komisji Wyborczej znaleźliśmy wyniki wyborów do przemyskiej Rady Miejskiej. Wynikało z nich, że 6 mandatów zdobyła Koalicja Obywatelska, 5 Kukiz’15, a po 4 PiS, Regia Civitas i Lewica Razem. Wieczorem okazało się, że doszło do pomyłki i mandat w okręgu nr 1 należy się jednak Kukiz’15, a nie Lewicy. W tej kadencji w Radzie Miejskiej Przemyśla nie zasiądzie zatem Ryszard Kulej, a Andrzej Zapałowski.
Dla Wojciecha Bakuna, kandydata Kukiz’15 na włodarza Przemyśla ta zmiana nie jest zaskoczeniem. – Według naszych wyliczeń powinniśmy mieć 6 mandatów i od początku tak mówiliśmy – zauważa Bakun. – Zaskoczyło nas, gdy na stronie PKW zobaczyliśmy inny wynik, ale dobrze, że komisja ów błąd zauważyła i poprawiła – dodaje. – Takie pomyłki się zdarzają, po prostu zawiódł system. Może dlatego, że my jesteśmy antysystemowi – żartuje W. Bakun.

Nie do śmiechu było na pewno przemyskiej Miejskiej Komisji Wyborczej, która do późnych godzin wieczornych przeliczała ponownie głosy z I okręgu wyborczego w Przemyślu. W końcu jednak się udało i mandat omyłkowo przyznany Lewicy Razem „wrócił” do Kukiz’15. Tu jednak pojawił się kolejny „chochlik”. Otóż dwóch kandydatów Kukiz’15 w I okręgu, Mariusz Piwko i Andrzej Zapałowski, uzyskało tyle samo, dokładnie 406 głosów poparcia. Zdecydowało to, że Zapałowski miał poparcie z większej liczby obwodów i to on, a nie Ryszard Kulej z Lewicy Razem zasiądzie w przemyskiej Radzie Miejskiej.
Monika Kamińska


