Porażka po najlepszym spotkaniu

Piłkarze Siarki i trener Ryszard Kuźma nie mieli w weekend powodów do zadowolenia. Tarnobrzeżanie przegrali z Zagłębiem, choć prowadzili już 2-0. Fot. Bogdan Myśliwiec
Piłkarze Siarki i trener Ryszard Kuźma nie mieli w weekend powodów do zadowolenia. Tarnobrzeżanie przegrali z Zagłębiem, choć prowadzili już 2-0. Fot. Bogdan Myśliwiec

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC – SIARKA TARNOBRZEG. Gospodarze wygrali drugi z rzędu mecz, z nawiązką odrabiając straty. Ryszard Kuźma wciąż bez zwycięstwa.

Przez godzinę na Stadionie Ludowym w Sosnowcu rządziła Siarka. Do niespodzianki jednak nie doszło. Zagłębie uratowali rezerwowi.

Tarnobrzeżanie zaczęli wyśmienicie. Wracający do składu po kontuzji Dariusz Frankiewicz już po 180 sekundach trafił do siatki z karnego. Dziesięć minut później Siarka podwyższyła wynik. Robert Tunkiewicz bardzo dobrze dośrodkował z wolnego w pole karne, Daniel Koczon wyskoczył zza obrońców, spokojnie przyjął piłkę i z bliska strzelił obok interweniującego bramkarza. Na trybunach zapanowała konsternacja. W Sosnowcu zamierzają walczyć o awans, a kolejna strata punktów mogła skomplikować i tak nie najlepszą sytuację Zagłębia. Kibice kręcili głowami z niedowierzaniem, bo to zespół z Podkarpacia rozdawał karty. Miał nawet szansę, by trafić na 3-0 i posłać gospodarzy na deski. Nie zrobił tego i, jak się niebawem okazało, słono za to zapłacił.

Jeszcze bez zwycięstwa
– Kluczowa okazała się kontaktowa bramka dla Zagłębia. Mój zespół nagle stracił pewność siebie, zaczął źle funkcjonować. Nie powinniśmy przegrać, prowadząc 2-0, ale warto powiedzieć też o pozytywach. Zmierzamy w dobrym kierunku, to był najlepszy mecz Siarki, odkąd zostałem jej trenerem – podkreślał Ryszard Kuźma. Głośno tego nie powiedział, ale za stratę wszystkich goli trzeba winić obrońców. Źle się ustawiali, dali się wyprzedzać rywalom, którzy z bliska trafiali do siatki. Dwukrotnie strzelali głową, co nie wystawia najlepszego świadectwa rosłym przecież i jednak bardzo doświadczonym stoperom Siarki. Inna sprawa, że obrońcom nie pomagali boczni pomocnicy – to z tamtych sektorów boiska nadlatywały piłki w pole karne Siarki.

– W drugiej połowie Zagłębie uwierzyło, że jest w stanie odwrócić losy spotkania. Nie umieliśmy powstrzymać gospodarzy – utyskiwał Kuźma, który z tarnobrzeską drużyną jeszcze nie wygrał. Dwa remisy w trzech spotkaniach to bowiem strata, a nie zysk.

Trafił ze zmianami
Piłkarze Siarki chyba niezbyt dokładnie przestudiowali scenariusz z poprzednich pojedynków Zagłębia. Sosnowiczanie pokazali charakter już kilka dni wcześniej, gdy po równie niemrawym początku, z nawiązką odrobili straty w meczu z Nadwiślanem Góra. W tamtym sezonie dreszczowce z ich udziałem były normą.

– Z tak zdeterminowaną grupą ludzi chcę pracować. Zmieniamy się na lepsze, bo drużyna rodzi się właśnie podczas takich spotkań. W przerwie powiedzieliśmy sobie: atakujemy, jesteśmy w stanie wygrać. Moi zawodnicy zasłużyli na pochwały – cieszył się Mirosław Smyła, opiekun Zagłębia, który trafił ze zmianami. W 63 minucie na boisku pojawili się: Przemysław Mizgała, Hubert Tylec i Piotr Giel. Już 60 sekund później Mizgała uderzył na 2-2, zaś w końcówce wpadł w pole karne i wyłożył futbolówkę Tylcowi, który bez większych problemów pokonał Oskara Pogorzelca. – To moja pierwsza bramka w sezonie. Chciałbym grać dłużej, ciężko bowiem wysiedzieć na ławce. Jestem szczęśliwy, że mogłem dziś pomóc drużynie – opowiadał po meczu uradowany Hubert Tylec.

ZAGŁĘBIE Sosnowiec 3
SIARKA Tarnobrzeg 2
(1-2)
0-1 Frankiewicz (3. – karny), 0-2 Koczon (13.), 1-2 Arak (30.), 2-2 Mizgała (64.), 3-2 Tylec (83.)
ZAGŁĘBIE
: Matracki – Sierczyński, Jarczyk, Markowski, Kursa, Ryndak (76. Kozak), Matusiak, Dudek, Szatan (63. Mizgała), Wrzesień (63. Tylec) – Arak (63. Giel).
SIARKA: Pogorzelec – Stępień, Baran, Nadolski, Sulkowski, Koczon, Tunkiewicz, Stefanik, Frankiewicz (69. Chwastek), Parobczyk (78. Paluch) – Ciećko (78. Czargeiszwili).

Sędziował: Kamil Adamski (Kielce). Żółte kartki: Wrzesień, Tylec – Pogorzelec, Stępień, Stefanik, Paluch. Widzów: 900.

tsz

One Response to "Porażka po najlepszym spotkaniu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.