
TARNOBRZEG. Rzucił butelką w szybę jednej z tarnobrzeskich stacji paliw, a kawałkiem krawężnika roztrzaskał szyby w samochodzie zaparkowanym w centrum miasta. Ukrył się w piwnicy, z której wyciągnęli go policjanci.
– Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano, na jednej ze stacji paliw w Tarnobrzegu. Policjanci zostali powiadomieni o tym, że nieznany mężczyzna rzucił szklaną butelką w jedną z szyb budynku stacji i uciekł z miejsca zdarzenia. Okno, w którym znajdowała się szyba pękło. Powstałe straty wyceniono na kwotę 3 tys. zł – informuje podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona, rzecznik tarnobrzeskiej Policji.
Na miejsce natychmiast udali się mundurowi. Świadkowie przekazali rysopis sprawcy, a policyjne patrole rozpoczęły poszukiwania sprawcy. Kiedy funkcjonariusze sprawdzali przyległe ulice, pozostali mundurowi sprawdzali pobliskie osiedle i klatki schodowe. W jednej z piwnic usłyszeli dobiegające odgłosy, tam zatrzymali mężczyznę, który odpowiadał podanemu rysopisowi.
– Okazało się, że to właśnie on swoją agresję wyładowywał uszkadzając szybę na stacji paliw. Policjanci ustalili, że mężczyzna kawałkiem krawężnika wybił jeszcze szyby w oplu merivie, zaparkowanym przy ul. Kopernika w Tarnobrzegu. Właściciel pojazdu poniósł straty w wysokości 2 tys. zł – dodaje policjantka.
Sprawcą aktów wandalizmu okazał się 34-letni mieszkaniec Tarnobrzega. Mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań. Policjanci przesłuchali agresora i przedstawili mu dwa zarzuty popełnienia przestępstwa. Podejrzany 34-latek będzie teraz odpowiadał przed sądem.
Za popełnione przestępstwo grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
mrok



