Poseł Dziadzio awanturował się z policjantami

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Krewki poseł po zajściu został odwieziony do domu.

W niedzielę w nocy przed jednym z rzeszowskich hoteli doszło do awantury pomiędzy posłem PSL Dariuszem Dziadzio a policjantami. Krewki i jak twierdzą świadkowie pijany poseł nie spędził jednak nocy w izbie wytrzeźwień. Gdy tylko policjanci zorientowali się z kim mają do czynienia, wprost z „wytrzeźwiałki” odwieźli go do domu.

Po godz. 3 w nocy policjanci interweniowali w jednym z rzeszowskich hoteli, gdzie pijany mężczyzna wszczął awanturę. Wtedy do funkcjonariuszy podszedł poseł Dariusz Dziadzio, który bawił się tej nocy w sąsiadującym z hotelem klubie nocnym. Jak informuje policja, zachowywał się głośno, krzyczał w stronę policjantów, nie chciał odejść. W pewnym momencie pchnął jednego z funkcjonariuszy.

– Z relacji świadków wynikało, że był wyraźnie pod wpływem alkoholu, jednak odmówił poddania się badaniu alkomatem. Zachowywał się agresywnie, ubliżał policjantom i groził im, nie reagował na ich polecenia. Funkcjonariusze obezwładnili go używając siły fizycznej i założyli mu kajdanki. Umieścili go w radiowozie i przewieźli do izby wytrzeźwień – relacjonuje przebieg wydarzeń komisarz Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy podkarpackiej policji.

Odwieźli posła do domu
Dopiero w izbie wytrzeźwień, gdy funkcjonariusze sprawdzili dokumenty delikwenta i odkryli w kieszeni legitymację poselską, zrozumieli, z kim mają do czynienia. Jako że chronił go immunitet poselski,  policjanci odstąpili od zatrzymania go w izbie wytrzezwień i odwieźli do domu, przekazując rodzinie.

Jak się okazuje, tuż przed samym zajściem poseł również sam dzwonił na policję, tyle że w innej sprawie. – Zatelefonował do dyżurnego policji zgłaszając, że został wyproszony z lokalu i nie wydano mu kurtki. Było to chwilę przed tym, jak wdał się w awanturę z policjantami. Pracownicy lokalu twierdzili, że nie mogli mu wydać odzienia z szatni, gdyż nie posiadał żetonu. Ostatecznie jednak kurtkę odzyskał – informuje komisarz Marta Tabasz-Rygiel.

Poseł Dariusz Dziadzio pochodzi z Rzeszowa. W 2011 r. dostał się do Sejmu z listy Ruchu Palikota. W grudniu 2013 r. wstąpił do klubu poselskiego PSL, a w roku 2014 został członkiem tej partii, z której listy startował bez powodzenia w ubiegłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. W tym roku ponownie ubiega się o mandat posła, startując z wysokiego, jak na „spadochroniarza”, trzeciego miejsca rzeszowskiej listy kandydatów PSL do Sejmu.

Katarzyna Szczyrek

18 Responses to "Poseł Dziadzio awanturował się z policjantami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.