
RZESZÓW. Okręgowa Komisja Wyborcza (OKW) w Rzeszowie rozpoczęła druk kart do głosowania w wyborach parlamentarnych, które odbędą się 25 października.
Poseł Dariusz Dziadzio wbrew ogłoszonej rezygnacji ze startu ubiega się w nich o reelekcję, startując z miejsca trzeciego rzeszowskiej listy kandydatów PSL do Sejmu. Jako że do minionego piątku nie wpłynęła do OKW oficjalna rezygnacja posła ze startu w wyborach, pewnym jest, że jego nazwisko pojawi się na kartach.
Zamieszanie z rzekomą rezygnacją posła Dziadzi ze startu w wyborach do Sejmu to pokłosie ostatniego skandalu z posłem w roli głównej. W niedzielę, 27 września, poseł Dziadzio wdał się w awanturę z policjantami przed jednym z rzeszowskich hoteli. Jak informowała policja, zachowywał się agresywnie, ubliżał policjantom, groził im, a w pewnym momencie pchnął jednego z funkcjonariuszy. Policjanci założyli mu kajdanki i przewieźli do izby wytrzeźwień. Ostatecznie jednak poseł został odwieziony do domu, gdyż przed nocą spędzoną w „wytrzeźwiałce” uchronił go immunitet poselski. Niedługo po tym zdarzeniu na stronie internetowej posła pojawiły się przeprosiny za incydent, a następnie oświadczenie o rezygnacji z wyborów, do którego dotąd jednak nie doszło.
Poseł wciąż może złożyć oficjalną rezygnację w OKW w Rzeszowie. Wówczas, choć dalej będzie widniał na karcie wyborczej, zostaną wydrukowane obwieszczenia o tym, że został skreślony. W takim przypadku każdy oddany na niego głos byłby głosem oddanym na listę PSL. W związku ze sprawą pojawiają się komentarze, że brak dotychczasowej rezygnacji posła i ewentualna jego rezygnacja może być celowym zabiegiem właśnie ze względu na głosy dla PSL, który może nie przekroczyć progu wyborczego.
ksz



8 Responses to "Poseł Dziadzio nie zrezygnował oficjalnie. Jest na kartach wyborczych"