
PRZEMYŚL. Kim jest prominentny polityk PiS, rzekomo uwieczniony na nagraniu wideo z wizyty w podrzeszowskiej agencji towarzyskiej?
„W oderwaniu od treści pisma i zawartego w nim kontekstu (chodzi o raport byłego agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego – dop. red.) przedstawia się mnie jako współżyjącego z nieletnią, co jest oczywiście nieprawdą” – pisze w oświadczeniu poseł PiS z Przemyśla Andrzej Matusiewicz, którego nazwisko pojawiło się w kontekście „afery obyczajowej”, o której zrobiło się głośno w ostatnim czasie. Chodzi o ujawnioną przez Radio Zet sprawę rzekomego tuszowania skandalu obyczajowego z udziałem znanego polityka PiS.
„Odnosząc się do treści pisma „Agenta CBA” stanowczo stwierdzam, że z jego literalnego brzmienia wynika, iż zarzut rzekomego współżycia seksualnego z nieletnią obywatelką Ukrainy nie dotyczy mnie, lecz nieokreślonego, innego polityka Prawa i Sprawiedliwości. Świadczy o tym, podkreślone sformułowanie „w zamian za przekazanie Matusiewiczowi nagrania video z politykiem Prawa i Sprawiedliwości, na których polityk ten dokonuje obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych z nieletnią kobietą prawdopodobnie Ukrainką” – czytamy w oświadczeniu polityka.
Andrzej Matusiewicz miał osobiście odnieść się do doniesień na temat „afery obyczajowej” i zarzutu rzekomej próby przekupstwa funkcjonariusza CBA na konferencji prasowej, która miała odbyć się w miniony poniedziałek. Ostatecznie konferencja się nie odbyła ze względu na – jak poinformowali pracownicy biura posła – jego zły stan zdrowia. Andrzej Matusiewicz przebywa bowiem w szpitalu, na oddziale kardiologicznym, do którego trafił jeszcze przed upublicznieniem raportu byłego już funkcjonariusza CBA.
To właśnie w tym raporcie (który zamieścił na Twitterze poseł PO Stanisław Gawłowski) pojawia się nazwisko Andrzeja Matusiewicza. Były agent twierdzi w nim, że poseł za pośrednictwem swojego asystenta miał proponować mu „układ”. W zamian za oddanie kompromitującego filmu z udziałem „polityka PiS” miano mu oferować wysokie stanowisko w administracji.
Tym rewelacjom zaprzeczył zarówno poseł Matusiewicz: „zawarte w nim informacje są nieprawdziwe i oszczercze (…) W przedmiotowej sprawie zostanie złożone zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.” jak i jego asystenci.
Przypomnijmy. Chodzi o film – jak ujawnił były agent CBA z rzekomego spotkania prominentnego polityka PiS z nieletnią prostytutką do którego miało dojść z lipcu 2017 r. Nagranie miało trafić do jego rąk jednak gdy – jak twierdzi próbował prowadzić śledztwo w tej sprawie, wszczęto wobec niego postępowanie wyjaśniające, a nagranie „zniknęło” z pancernej szafy. O tym wszystkim oraz o rzekomej próbie jego przekupstwa przez polityka PiS z Przemyśla miał poinformować pisemnie premiera i szefa CBA. Zdaniem byłego agenta w CBA próbowano zatuszować skandal nakłaniając go by wycofał się z oskarżeń.
Centralne Biuro Antykorupcyjne oświadczyło że „autorem dokumentu jest funkcjonariusz, który w maju ubiegłego roku został zwolniony z CBA. (…) Nie potwierdzono opisywanych przez b. funkcjonariusza wydarzeń. Co więcej, sam autor pisma nie dostarczył żadnych dowodów w opisywanej przez siebie sprawie.”



7 Responses to "Poseł Matusiewicz: – To nie ja współżyłem z nieletnią Ukrainką"