
KRAJ, PODKARPACIE. Poseł PiS chciał spotkać się z Krzysztofem Kwiatkowskim.
– Okazuje się, że jest to prywatny folwark i ochrona niektórych interesów – ocenia Najwyższą Izbę Kontroli poseł PiS Kazimierz Moskal. Po wybuchu afery z posłem PSL Janem Burym i prezesem NIK Krzysztofem Kwiatkowskim w roli głównej, poseł Moskal nie ma już wątpliwości, dlaczego prezes Kwiatkowski nie znalazł czasu na spotkanie z nim.
– Ja nie chciałem się z nim spotkać w celu ustalania, kto ma być dyrektorem czy zastępcą, tylko chciałem mówić o nieprawidłowościach i wskazać na to, co otrzymuję od ludzi m.in. w sprawie energetyki wiatrowej w Chmielniku. Chciałem mu też powiedzieć o tych różnych zależnościach, o otrzymywaniu środków publicznych przez wąską grupę osób związanych z posłem Burym. No ale prezes Kwiatkowski nie znalazł na to czasu przez kilka miesięcy – mówi w rozmowie z Super Nowościami poseł PiS, który już od dłuższego czasu ostro krytykuje szefa klubu parlamentarnego PSL.
Moskal przyznaje, że miał dobre zdanie o szefie NIK, ale afera wokół ustawiania konkursów w tej instytucji spowodowała, że je zmienił. – Uważałem, że to człowiek, który będzie pełnił tę funkcję w interesie państwa. Ale to, co uczynił, dyskwalifikuje go. Dobrze, że przynajmniej zachował się honorowo, że się wycofał (oddał kierowanie Izbą i wystąpił o uchylenie immunitetu – red.). A o Burym to już wiedziałem, że jest jaki jest i mówiłem, że najwyższy czas, by podjął decyzję: albo biznes, albo polityka – mówi.
Przypomnijmy, że prokuratura przesłała już do Sejmu wniosek o uchylenie posłowi Buremu immunitetu. Jak informuje tvn24.pl, zarówno jemu, jak i Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, prokuratorzy chcą przedstawić zarzuty dotyczące m.in. wpływania na konkursy na stanowiska w delegaturach NIK. – Podkarpacie oplata pajęczyna, którą teraz rozplatamy – powiedział w TVN24 szef CBA Jacek Wojtunik.
Czy poseł Bury wystartuje w wyborach do Sejmu? Na razie rzeszowska lista PSL nie została zatwierdzona. Prezes „ludowców” Janusz Piechociński powiedział w poniedziałek, że decyzję w sprawie startu Burego podejmie po „wypowiedzi głównego zainteresowanego”.
Poseł Jan Bury konsekwentnie nie odbiera od nas telefonu.
Arkadiusz Rogowski



2 Responses to "Poseł Moskal o aferze NIK"