
Prokuratura Rejonowa w Łańcucie chce wyłączyć się od prowadzenia sprawy potrącenia starosty łańcuckiego Adama Krzysztonia. Do zdarzenia doszło w lipcu, gdy jechał na rowerze do pracy. – Wszystkim naszym prokuratorom znana jest zarówno osoba pokrzywdzonego jak i osoba podejrzewana (nie usłyszał jeszcze zarzutów). Jest to prawnik, adwokat prowadzący kancelarię w Łańcucie – mówi Super Nowościom Marek Jękot, Prokurator Rejonowy w Łańcucie – Wniosek o wyłączenie jednostki to standardowa procedura, aby uniknąć zarzutów o stronniczość – wyjaśnia prokurator.
Do potrącenia Adama Krzysztonia doszło 15 lipca na ul. Piłsudskiego w Łańcucie. – Kierujący rowerem 58-letni mieszkaniec pow. łańcuckiego upadł na jezdnię po tym jak zahaczył go przejeżdżający obok niego samochód. Kierujący autem nie zatrzymał się – mówił nam wówczas sierż. sztab. Wojciech Gruca z Komendy Powiatowej Policji w Łańcucie. Starosta jechał wtedy do pracy na rowerze. – To było przed godz. 7. Dojeżdżałem już do miejsca gdzie zaczyna się przebudowa drogi krajowej nr 94, zjeżdżałem z górki. Później już nic nie pamiętam… Obudziłem się dopiero w karetce – relacjonował nam wtedy ze szpitala opisując, że doznał urazu kręgosłupa, ma złamanych 5 żeber i odmę płucną. Jak opowiadał, całe szczęście, że na głowie miał kask, bo zdarzenie mogłoby być o wiele dramatyczniejsze w skutkach.
Po kilku godzinach od wypadku, policjanci zatrzymali właściciela samochodu, którym potrącono starostę. Został przesłuchany w charakterze świadka. Jak poinformował nas wówczas Wojciech Gruca, dochodzenie zostało przekazane do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, która aktualnie je prowadzi. – Do tej pory prokuratura Łańcucie nie nadzorowała tego postępowania – mówi prokurator Jękot. – Mając na uwadze uzyskane informacje w tym również doniesienia medialne, że sprawa została przekazana do Rzeszowa, zwróciłem się do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie o potwierdzenie tej informacji i niezwłoczne przekazanie akt sprawy. Otrzymałem je w poniedziałek i również wystąpiłem do Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie o wyłączenie prokuratorów z Prokuratury Rejonowej w Łańcucie.
Wniosek, jak potwierdził nam prokurator Jękot, został wysłany w poniedziałek.
Od wypadku minął przeszło miesiąc. Zapytaliśmy starostę łańcuckiego o to jak czuje się obecnie. – Czuję się lepiej, jestem rehabilitowany, wszystko zmierza w dobrym kierunku – mówi Super Nowościom Adam Krzysztoń i dodaje: – Ponawiam apel do wszystkich, którzy jeżdżą na rowerach o to, aby zakładali kaski, bo to ratuje życie.
Zapytaliśmy starostę o to, czy osoba, która go potrąciła kontaktowała się z nim, czy zapytała o stan zdrowia, przeprosiła za zaistniałe zdarzenie. Adam Krzysztoń odpowiedział nam przecząco. – Nie było kontaktu – potwierdził.
Katarzyna Szczyrek



8 Responses to "Potrącił starostę i odjechał. Podejrzanym jest znany w Łańcucie adwokat"