Powalczy o tytuł Miss Polski

Klaudia powalczy o tytuł Miss Polski 9 grudnia w Krynicy-Zdroju. Fot. Paweł Dubiel
Klaudia powalczy o tytuł Miss Polski 9 grudnia w Krynicy-Zdroju. Fot. Paweł Dubiel

Klaudia Pustkowska z Turzy k. Sokołowa Młp. – najpiękniejsza kobieta w naszym regionie niebawem…

Szalenie długie nogi, smukła, plastyczna twarz i obłędne spojrzenie… To jako pierwsze rzuca się w oczy, kiedy patrzy się na 22-letnią Klaudię Pustkowską, tegoroczną miss Podkarpacia. Dziewczyna jest jednak nie tylko najpiękniejszą kobietą w regionie, ale i dziewczyną pracowitą, która wie, czego chce. Uwielbia też jazdę konną.

Kolorowe ubrania, świecące buty i biżuteria podobały jej się już w dzieciństwie. Będąc małą dziewczynką zasiadała na kanapie w domu i godzinami wpatrywała się w telewizor, oglądając programy o modzie. Świat modelingu, wybiegów i wysokich obcasów uruchamiał wyobraźnię dziesięciolatki, która nigdy nie przypuszczała, że wiele lat później sama może stać się takim samym obiektem uwagi. – Gdy moja mama wychodziła do pracy, to po kryjomu ubierałam się w jej sukienki, zakładałam zbyt duże buty na obcasie i z uśmiechem przeglądałam się w lustrze – zwierza się. Jak zaznacza, ponad dekadę temu słowo modelka kojarzyło jej się jedynie z pięknym snem…

Skradła serca
Gdy kończyła szkołę podstawową, marzenia o modzie nieco przygasły, a dziewczyna postanowiła skupić się na sporcie. – Uprawiałam badminton i piłkę ręczną, wciąż jednak gdzieś w moim życiu przewijały się amatorskie zdjęcia – opowiada. W liceum jako 17-latka pojawiła się na jednym z rzeszowskich castingów i skradła serca jurorom, co zaowocowało współpracą z agencją oraz wieloma profesjonalnymi sesjami zdjęciowymi. Powoli zaczęła poznawać świat modelingu od podszewki, zyskiwać pierwsze znajomości i kontakty.

Nagle otrzymała propozycje wyjazdu do Korei Południowej! To była ogromna rewolucja w jej życiu, wszystko działo się szybko. Telefony, pakowanie walizek, kontrakt na trzy miesiące i… masa wątpliwości. – Wahałam się, to miała być daleka podróż, ja sama, bez rodziny. Płakałam, biłam się z myślami, ale coś we mnie drgnęło i ostatecznie zdecydowałam się na lot – opowiada, a w oczach błyskają łzy. Dziś Klaudia nie żałuje swojej decyzji. Kierunek azjatycki okazał się olbrzymią przygodą. – Było mnóstwo modelek, wszystko wyglądało światowo, nowocześnie. Mimo że po trzech miesiącach powróciłam do Polski, to dzięki tej wyprawie zdobyłam spore doświadczenie…

Przygoda z Miss Podkarpacia rozpoczęła się podobnie jak wcześniejsze doświadczenia z modelingiem… w zasadzie przypadkowo. – Do konkursu zgłosiłam się za namową mojego przyjaciela z dzieciństwa, który od początku we mnie wierzył. Sama jestem dość nieśmiała – tłumaczy. Po wypełnieniu kilku formularzy wszystko potoczyło się błyskawicznie. Masa telefonów, wstępne rozmowy, a później cotygodniowe zgrupowania kandydatek, sesje zdjęciowe i choreografie. Olbrzymia radość, a zarazem wyzwanie. Wspólne tygodnie pozwoliły grupie 23 dziewczyn lepiej się poznać, a przy okazji nakręcić rywalizację. – Konkurencja jest zawsze, czasami pojawia się zazdrość, a czasami złość czy nawet niechęć – nie kryje Klaudia. No, ale: – Nie wszyscy muszą się lubić – spuszcza wzrok.

Klaudia na scenie czuła się niczym ryba w wodzie, świetnie prezentowała się w konkursach i perfekcyjne pozowała. Co było dalej? Jeden z najważniejszych momentów w życiu: – Po eliminacjach w ścisłym finale zostało nas 13. kandydatek i do dziś nie mogę uwierzyć w to, że to mnie ogłoszono zwyciężczynią – wspomina i widać, że wciąż budzi to w niej emocje.

Jak rodzice zareagowali na to, że ich córka ubiega się o tytuł miss? – Na początku było przerażenie, niepewność, obawiali się o mnie. Po jakimś czasie sytuacja nieco się zmieniła i do dziś mam ich wsparcie – mówi 22-latka. Zdaniem Klaudii, w ostatnich miesiącach to właśnie rodzice stali się jej najlepszymi przyjaciółmi. A kto okazał się być największym kibicem? – Chyba mój tato, po którym widać, że pęka z dumy, choć często to ukrywa – przyznaje. – Od momentu jak zostałam miss zdarza się, że to on sprawdza mojego Facebooka i doradza jak być aktywną…

Klaudia Pustkowska (29)

Nie jesteśmy puste!
Czy modelka, oprócz tego, że ładnie wygląda, nie musi mieć zbyt wiele do powiedzenia? – Nie zgadzam się z tym! Modelki są inteligentne, same muszą zadbać o siebie w obcym kraju, dogadać się w innym języku i przekuć swoje atuty w sukces – wyjaśnia. – Wiele osób mówi o nas „puste”, ale to nieprawda…

Klaudia oprócz modelingu ma również inne zainteresowania. Każdą wolną chwile stara się spędzać w małej rodzinnej stadninie koni. To tata rozbudził w niej pasję do jazdy konno, która z biegiem lat stała się przyjemną codziennością. – Pamiętam jak tato kupił jednego konia, kilka lat później drugiego, a teraz mamy również małego źróbka – relacjonuje. – Lubię na nie wsiadać i podczas jazdy rozmyślać nad upływającymi dniami…

Jakie ma plany na przyszłość? – Obecnie pracuje jako kelnerka, zapisałam się na studia kosmetologiczne i… czekam – zdradza dziewczyna.

Okrzyknięcie Klaudii najpiękniejszą kobietą na Podkarpaciu było pięknym snem, lecz wciąż nie bezpośrednią przepustką do konkursu Miss Polski. Regionalny laur zapewnia triumfatorkom  udział dopiero w ćwierćfinałach, w których znaleźć mogą się również osoby spoza konkursów wojewódzkich. – Na ćwierćfinale było ponad 200 dziewczyn, ogromna konkurencja i mnóstwo nerwów – relacjonuje. – W czerwcu jurorzy chcieli nas poznać, dużo z nami rozmawiali, obserwowali jak wyglądają nasze sesje i dopiero po kilku dniach wyłoniono szczęśliwą „40”, w której znalazłam się i ja – wspomina z uśmiechem. To jednak nadal nie był koniec eliminacji, gdyż ostateczną grupę 28 dziewczyn wybrano 1 lipca w Amfiteatrze w Kozienicach. Podobnie jak i wcześniej, Klaudia olśniła jurorów i zakwalifikowała się do wielkiego finału, który odbędzie się 9 grudnia w Krynicy Zdroju. – To jest jak sen – uśmiecha się. Co jeśli zostanie Miss Polski? – To szaleństwo, teraz nawet o tym nie myślę.

Za chwilę przyznaje jednak, że grudzień może sporo namieszać w jej życiu. Klaudia ma również jedno wielkie marzenie: – Brzmi nieco banalnie, lecz chciałbym w przyszłości wystąpić w Tańcu z Gwiazdami. Mając 14 lat tańczyłam taniec towarzyski, więc byłaby to piękna historia – mówi. A w jakim miejscu widzi się za dziesięć lat? – Pomimo, że jestem modelką to chce mieć własny duży dom, wspaniałą rodzinę i gromadkę dzieci. To już jednak nie będzie przypadek…

Kamil Lech

7 Responses to "Powalczy o tytuł Miss Polski"

Leave a Reply

Your email address will not be published.