
PODKARPACIE. Resort administracji chce oszczędzać na administracji samorządowej, ale źle przygotował przepisy.
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji chce, żeby gminy i powiaty łączyły się w związki lub stowarzyszenia. Wtedy mogłyby wspólnie działać i uzyskiwać pieniądze ze środków unijnych, a m.in. jedna księgowość dla obu samorządów dałaby w skali kraju 1 mld oszczędności. Niestety, powiaty z naszego regionu są sceptycznie nastawione do tego pomysłu.
W ramach unijnej perspektywy na lata 2014-2020 mają być specjalne fundusze dla samorządów. Będą mogły z niego skorzystać gminy i powiaty, ale tylko pod warunkiem, że połączą swoje siły w związkach czy stowarzyszeniach. Resort administracji chciałby obligatoryjnej współpracy, np. w zarządzaniu komunikacją czy służbą zdrowia. Dotąd samorządy mogły, ale nie musiały tego robić. Zamiast osobnych działów księgowości czy zaopatrzenia mają powstać centra, które będą obsługiwać kilka instytucji. Chodzi o tzw. outsourcing usług.
Choć przepisy przygotowane przez MAiC jeszcze nie zostały wprowadzone w życie, to władze powiatów i gmin już zauważyły, że zostały źle przygotowane. Z tego powodu nie będą mogły skorzystać z tych środków finansowych.
– Otrzymaliśmy pismo, w którym poinformowano nas, że w nowej perspektywie funduszów unijnych będziemy mogli otrzymać wsparcie w różnych obszarach społeczno-gospodarczych, ale pod jednym warunkiem. A mianowicie zawarcia umowy powiatu z gminą – poinformował Stanisław Ziemiński, starosta ropczycko-sędziszowski. – Niestety, współpraca będzie możliwa tylko z miastami. W przypadku powiatu ropczycko-sędziszowskiego stanie się to niemożliwe, bo i Ropczyce i Sędziszów Małopolski to gminy miejsko-gminne.
Mariusz Andres



One Response to "Powiaty przeciwne związkom z gminami"