Powrót do realnego socjalizmu

– Decyzja sądu o niewpisaniu zmian w zarządzie Polska Press do Krajowego Rejestru Sądowego tak naprawdę nic nie oznacza. Spółka funkcjonuje normalnie – powiedział kilka dni temu prezes PKN Orlen Daniel Obajtek na antenie mediów należących do znanego biznesmena Tadeusza Rydzyka. Ta pozornie błaha wypowiedź otwiera furtkę ludziom władzy do łamania prawa i ignorowania wyroków sądu. Ale po kolei. 8 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie, XVII Wydział – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wstrzymał na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich wykonanie decyzji Prezesa UOKiK wyrażającej zgodę na dokonanie koncentracji polegającej na przejęciu przez PKN Orlen kontroli nad Polska Press. Jak podkreślił sąd, postanowienie jest niezaskarżalne.
Nie przeszkodziło to Dorocie Kani, członkini zarządu Polska Press, zmienić z początkiem maja redaktorów naczelnych w trzech gazetach podległych Orlenowi. Spółka Skarbu Państwa całkowicie zależna nad partii rządzącej została wydawcą większości dzienników regionalnych w Polsce.
Wielu komentatorom umknęła ta kuriozalna wypowiedź byłego wójta Pcimia w TV Trwam, bo rozpętała się medialna burza wokół nowego pomysłu PiS, który ma mu zapewnić utrzymanie władzy. A jest to sytuacja bardzo niebezpieczna, bo ktoś taki jak Obajtek publicznie oświadcza, że nie uznaje wyroku niezawisłego sądu. To jest rzecz, która w normalnym kraju jest oburzająca, bo prawo powinno obowiązywać, a jak widać, nie wszystkich obowiązuje. Kilka dni temu „występ” Obajtka w TOK FM skomentował prof. Tadeusz Kowalski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego. Zaznaczył, że kwestia Orlenu to nie pierwszy przypadek, kiedy prawo zdaje się nie mieć znaczenia. – Proszę sobie przypomnieć posiedzenia TK, które nazywano posiedzeniem kolegów przy herbatce i ciasteczkach. To się od tego zaczęło, a teraz te wyroki, które są wygodne, obowiązują, a te, które nie są, nie mają znaczenia – mówił. Odwołał się również do znanych spraw sędziów Tulei czy Juszczyszyna. Według profesora Kowalskiego, działania Orlenu sprawiają, że w Polsce powstaje system mediów, w których panuje „bezpieczeństwo narracyjne”. – Polegające na głoszeniu jedynie tego, co jest dobre dla propagandy rządzących partii, co jest przekazem dnia, co jest informacją skierowaną wyłącznie do wyznawców obecnej władzy – stwierdzał, gdyż – przypomnijmy znów – Orlen wcześniej przejął również Ruch, czyli dystrybucję gazet.
Ten system prof. Kowalski uzupełnił o media publiczne, prorządową „Fratrię” oraz „innych tak zwanych niegdyś niezależnych mediów, które dziś są przykładem najbardziej wazeliniarskiego przekazu”. Do tego dochodzą wydatki spółek Skarbu Państwa, które zasilają wyżej wymienione media. – Powstaje układ: media audiowizualne, audialne, prasa drukowana, dom mediowy, reklama, kolportaż i mechanizm zasilający, czyli wydatki reklamowe spółek Skarbu Państwa. Powstaje model, który można odnieść do RWS Prasa Książka Ruch, czyli koncernu, który posiadał monopol plus Komitet ds. Radia i Telewizji w Polsce Ludowej – zauważał gość TOK FM. I nazwał to powrotem do realnego socjalizmu. I ja się w stu procentach z panem profesorem zgadzam. W przekazie płynącym z tego systemu medialnego jasno wynika, kto jest dobry, a kto zły, kto jest swój, a kto obcy. Kto cię okrada i dlatego jest ci źle, ale dobra władza zabierze bogaczom i odda biednym. To wszystko jest wspierane taką bańką medialną: naród, kościół, tradycja, która daje te trzydzieści, trzydzieści parę procent, które zapewnia wygraną w wyborach. Jestem jednak optymistą i wierzę, że ani Kaczyńskiemu z jego narodowo-socjalistyczną partią, ani tym bardziej jakiemuś Obajtkowi nie powiedzie się upolitycznienie wszystkich gazet. Nigdy żadnej władzy nie udało się spacyfikować dziennikarzy. Będzie część mediów uległych i prorządowych, ale media są takim środowiskiem, którego nigdy, nawet w PRL-u, nie dało się spacyfikować. Im bardziej władza będzie naciskać, tym większy będzie opór. I tej nadziei się trzymajmy.

Redaktor Mariusz Włoch

4 Responses to "Powrót do realnego socjalizmu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.