
PODKARPACIE. Obiekt ma mieć charakter edukacyjno-społeczny.
W małej podkarpackiej miejscowości Pastwiska (gm. Zarszyn, pow. Sanok) ciągle trwają pracę nad stworzeniem placówki upamiętniającej turystyczną przeszłość Karola Wojtyły na terenach Beskidu Niskiego. Chociaż przygotowania rozpoczęły się już dwa lata temu, to wciąż brakuje pieniędzy na dokończenie inwestycji.
Regionalne Centrum Pamięci Kardynała Karola Wojtyły powstaje w obiekcie, w którym wcześniej znajdował się dom ludowy w Pastwiskach. Wybór tej lokalizacji nie jest przypadkowy. Karol Wojtyła jeszcze jako ksiądz często odwiedzał Beskid Niski, szczególnie część leżącą w na terenie gm. Zarszyn. Zdarzało się, że podróżował on ze swoimi studentami, których nauczał i próbował zbliżyć do Boga.
Centrum ma być miejscem wspomnień o Karolu Wojtyle. Najprawdopodobniej będą się w nim znajdować pamiątki, zbiory wspomnień oraz opinie osób, które pamiętają turystyczną przeszłość papieża. Do tej pory wielu okolicznych mieszkańców zadeklarowało swą pomoc przy budowie instytucji, która przede wszystkim ma pełnić funkcję informacyjno-oświatową.
– Regionalne Centrum Pamięci Karola Wojtyły nie miałoby charakteru statyczno-muzealnego. Chodzi o utworzenie ośrodka bardzo żywego, które prowadziłoby także działalność edukacyjno-promocyjną, w którym mogłyby się odbywać występy artystyczne, spotkania z ważnymi dla jego profilu ludźmi, dyskusje czy seminaria. W remontowanym obecnie Domu Ludowym znajduje się spora sala konferencyjno-widowiskowa – czytamy na internetowej stronie stowarzyszenia na rzecz rozwoju sołectwa Pastwiska.
Żeby inwestycja obiektu został ukończona potrzebne są dodatkowe fundusze. Do tej pory budowę centrum finansowo wspierał samorząd Zarszyna oraz marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl.
– Pierwszy etap inwestycji, której koszt wyniósł 300 tys. zł, jest już zakończony – mówi Henryk Maksymik, sołtys Pastwisk. – Zrealizowano do tej pory m.in. budowę stropu, podłączono zasilanie i zrobiono parking. Dysponujemy kosztorysem, z którego wynika, że druga część inwestycji pochłonie ok. 800 tys. zł.
Kamil Lech


