Powtórka z inauguracji

Rundę rewanżową siatkarki Developresu BELLA DOLINA rozpoczęły jak na inaugurację TAURON Ligi. Wówczas również rzeszowianki prowadziły z zespołem z Bielska-Białej 2-0, by ostatecznie wygrać dopiero po tie-breaku. W sobotę historia się powtórzyła.

– Dwa pierwsze sety przyszły nam za łatwo i Bielsko miało chyba za dużo szacunku dla nas – analizował mecz na antenie Rada Rzeszów, Stephane Antiga, szkoleniowiec Developresu BELLA DOLINA. – Graliśmy dobrze, ale nic specjalnego i łatwo było. Potem zaczynaliśmy popełniać błędy i rywalki to wykorzystywały widząc, że mają swoje szanse. Nam brakowało agresji, a przeciwniczki od III seta grały dużo lepiej. Szukałem różnych opcji, na środku, na lewym skrzydle. Podwójna zmiana dobrze funkcjonowała. Niestety, to nie wystarczyło na wygranie za trzy punkty. Szkoda straconego punktu, musimy popracować nad utrzymaniem koncentracji. Musimy uczyć się być regularnym – stwierdza Antiga, którego zespół zdecydowanie zdominował dwie pierwsze partie, które pokazały bardzo dokładnie różnicę, która teoretycznie dzieli te dwa zespoły. Dla przyjezdnych mecz był bardzo prosty i szybki, dwa sety trwały łącznie niewiele ponad 40 minut. Bardziej doświadczony zespół trenera Stephane’a Antigi wyglądał jak dobrze naoliwiona maszyna i rozbił BKS BOSTIK.
W I secie rzeszowianki wyszły na prowadzenie 6:4 i sukcesywnie budowały przewagę. Anna Stencel skutecznie obiła blok rywalek (11:7), a Jelena Blagojević ręce Eweliny Polak (18:11). Choć miejscowe próbowały odrobić straty, ale nie miały argumentów. Podobny scenariusz miał drugi set, gdzie Developres zaczął od prowadzenia 7:3 i zdecydowanie kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Kłopoty miejscowej ekipy tylko się pogłębiały po zepsutych zagrywkach. Gdy Weronika Szlagowska zaatakowała w aut, zrobiło się 6:13. Rzeszowianki z dużą łatwością punktowały przeciwniczki.
Wydawało się, że kibiców nie czekają już u nas żadne emocje, lecz w połowie trzeciej, bardziej wyrównanej partii gospodynie chyba zauważyły, że można pokusić się o lepszą i skuteczniejszą walkę z rywalkami, choć te prowadziły 17:14. Duże znaczenie miał powrót do składu Gabrieli Orvoszovej, która zaczęła punktować i wsparła Aleksandrę Kazałę i Weronikę Szlagowską. Bielszczanki zaczęły grać odważniej i z większą wiarą, najlepiej widać to było choćby po bardzo sprytnych kiwkach rozgrywającej Eweliny Polak. Rzeszowianki próbowały domknąć spotkanie, lecz mimo zmian to się nie udało. Po dwóch tak słabych setach niewielu pewnie spodziewało się, że BKS wywalczy w tym spotkaniu punkt, ale te wykazały się dużą odpornością w końcówkach. W III secie bielszczanki odwróciły wynik w samej końcówce wychodząc na prowadzenie 21:19. – Wszystko dobrze wyglądało do momentu gdy prowadziłyśmy 17:14 – mówiła na antenie Radia Rzeszów Magdalena Jurczyk, środkowa Developresu BELLA DOLINA. – Coś później się zacięło. To już, któryś raz z kolei mamy taki przestój, taki moment niepewności i błędów. Po prostu nie możemy skupić się i zmotywować na końcówkę, żeby doprowadzić zwycięsko do końca III seta. Zdecydowanie była taka możliwość po wysoko wygranych dwóch pierwszych – setach powinnyśmy zakończyć ten mecz po trzech partiach. Niestety, w IV secie popełniłyśmy kilka błędów, rywalki miały więcej pewności siebie, troszkę więcej ataków skończyły, obijały blok i zrobiło się nerwowo – stwierdza Jurczyk, po której asie serwisowym Developres w IV secie wygrywał 4:2. Z czasem gra się wyrównała, a gdy blokiem została zatrzymana Ana Kalandadze BKS wygrywał 11:9. Developres nie dawał za wygraną doprowadzając do remisu (14:14). Od tego momentu trwała zacięta walka punkt za punkt. W końcówce więcej opanowania wykazały bielszczanki doprowadzając do tie-breaka. W nim rzeszowianki szybko odskoczyły rywalkom po punktowej zagrywce Magdaleny Jurczyk (5:3). Przyjezdne nadały ton rywalizacji w Bielsku-Białej. Podopiecznym Stephane’a Antigi zaczęło wszystko wychodzić. Bruna Honorio efektownym blokiem zatrzymała Weronikę Szlagowską i zrobiło się 7:3. Po zmianie stron gra bielszczanek nie wyglądała lepiej. Rzeszowianki nie dały rozwinąć się miejscowym w ataku. Bielszczanki zgubiła większa liczba popełnionych błędów, bo zaliczyły w sumie aż 37 pomyłek przy 18 rywalek. Do wygranej Developres poprowadziła zdobywczyni 26 „oczek” Bruna Honorio, która otrzymała już drugą w tym sezonie nagrodę MVP. Brazylijka była też najlepszą blokującą zespołu – zdobyła cztery punkty, a o jeden mniej zanotowały tym elementem Dominika Witowska (na stałe na boisku zameldowała się dopiero w piątym secie) oraz druga środkowa Magdalena Jurczyk. – W tym piątym secie jak już jesteśmy w takim kryzysowym momencie, to już musimy się spiąć. Wiemy o co gramy, że to ostatni set i nie będzie kolejnej szansy. Byłyśmy zdecydowanie lepsze prowadząc od samego początku – mówi Jurczyk.
W ekipie z Bielska-Białej mimo przegranej nie było dużego smutku. – Mimo porażki na naszych twarzach jest uśmiech – mówi Weronika Szlagowska przyjmująca BKS Bostik. – Te dwa pierwsze sety to już historia i szybko zapomniałyśmy o tym. Potem pokazałyśmy na co nas stać. Tak naprawdę od trzeciego seta zaczęłyśmy grać. Moim zdaniem, ten punkt jest bardzo cenny, gdyż w tabeli jest strasznie ciasno. Myślę, że w ostatnim secie trochę opadłyśmy z sił, ale nie wiem, co było tego przyczyną. Przed jego rozpoczęciem byłyśmy bardzo bojowo nastawione i chciałyśmy wygrać ale nie wyszło. Bardzo jednak cieszy ten punkt – zauważyła Szlagowska. Podobnego zdania był trener Bartłomiej Piekarczyk. – Na pewno szkoda tie-breaka ale też mógł ten mecz skończyć się znacznie gorzej dla nas porażką 0-3. Po dwóch setach nic nie wskazywało, że podejmiemy jakąkolwiek walkę – i dodał. – Nie było to maksimum naszych możliwości. My szukamy wciąż naszej optymalnej dyspozycji. Na pewno potrafimy grać na zdecydowanie lepszym poziomie niż pokazaliśmy to w III i IV secie. Zresztą nie był to mecz jakichś najwyższych lotów. Widać było, że Developres jest dość mocno zmęczony podróżami i ostatnimi meczami. Punkt wywalczony z takim przeciwnikiem jest jak na wagę złota – stwierdza Piekarczyk. W ub. sezonie w Bielsku-Białej występowały libero Aleksandra Szczygłowska i środkowa Dominika Witowska, które teraz grają w Rzeszowie. Ta pierwsza od samego początku stała się podstawową zawodniczką w ekipie wicemistrzyń Polski. – Do Bielska super się wraca, od razu jak przyjechaliśmy i zobaczyłam te widoki, to miałam „banana na twarzy” – mówi Szczygłowska i dodaje. – Nie potrzebowałyśmy się dodatkowo mobilizować, każda z nas miała, dość motywacji. Na pewno jak się przyjeżdża do byłego klubu to gdzieś tam w środku siedzi i samoistnie wychodzi ta dodatkowa mobilizacja. Cieszymy się, bo to jest jednak wygrany mecz, aczkolwiek myślę, że nie o to nam chodziło. Może pojawiło się delikatne rozluźnienie ale wiedziałyśmy, że rywalki są zdolne do walki i one z takimi zespołami jak nasz naprawdę dobrze grają. To był nasz błąd, że pozwoliłyśmy się im rozegrać – stwierdza libero Developresu BELLA DOLINA.

BKS kontra DEVELOPRES
37 atak (proc.) 40
42 przyjęcie (proc.) 44
2 zagrywka (asy) 6
9 blok (pkt) 13
18 po błędach (pkt) 37
17 błędy w zagr. 5

BKS BOSTIK Bielsko-Biała 2
DEVELOPRES BELLA DOLINA 3
(14:25, 15:25, 25:23, 25:23, 9:15)`

BKS: Polak 4, Kazała 10, Pierzchała 6, Orvošova 18, Szlagowska 19, Janiuk 5 oraz Mazur (libero), Drabek (libero), Borowczak 5, Chmielewska, Świrad, Bartkowska 1.
DEVELOPRES: Wenerska 1, Kalandadze 14, Jurczyk 7, Honorio 26, Blagojević 10, Stencel 4 oraz Sczygłowska (libero), Polańska, Witowska 6, Bajema 1, Rapacz 7, Bińczycka.
Sędziowali: A. Szydełko i M. Kaczor. MVP: Bruna Honorio. Widzów: 680.
Wyniki innych meczów 12. kolejki: Joker Świecie – Grot Budowlani Łódź 0-3 (23:25, 21:25, 16:25), Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz – E.Leclerc Moya Radomka Radom
1-3 (23:25, 15:25, 25:13, 16:25), ŁKS Commercecon Łódź – Energa MKS Kalisz 1-3 (19:25, 17:25, 25:17, 16:25), Grupa Azoty Chemik Police – UNI Opole 3-0 (25:19, 25:12, 25:21). Dziś mecz #VolleyWrocław – IŁ Capital Legionovia Legionowo (godz. 20.30, transmisja Polsat Sport)

1. Chemik 12 31 33-9
2. Developres 12 29 35-16
3. Budowlani 12 24 28-17
4. Radomka 12 23 27-18
5. ŁKS 12 22 27-20
6. Legionovia 11 21 26-18
7. UNI 12 13 20-29
8. Kalisz 12 13 19-29
9. Bielsko-Biała 12 12 18-28
10. Wrocław 11 11 17-26
11. Pałac 12 9 16-31
12. Joker 12 5 8-33

W następnej kolejce (17.12.): Energa MKS Kalisz – Developres Bella Dolina Rzeszów (godz. 17.30, transmisja Polsat Sport)

Leave a Reply

Your email address will not be published.