Pożar w internacie w Trzcianie. To było podpalenie?

Pożar wybuchł w środku nocy w jednym z pokoi internatu ZSTW w Trzcianie końcem ubiegłego tygodnia. Wychowawcy ewakuowali 232 uczniów. Fot. Paweł Dubiel

TRZCIANA. Tajemniczy wpis w Internecie może sugerować, że ogień wzniecono celowo. Prokuratura: – Ta informacja jest weryfikowana.

„(…) łatwiej spłonąć razem z innymi, niż żyć w samotności” – zdjęcie z taką treścią w języku ukraińskim miała zamieścić na Instagramie niedługo przed pożarem jedna z dziewcząt mieszkających w pokoju, w którym wybuchł ogień. Prokuratura wie o poście i sprawdza, czy pożar był wynikiem nieszczęśliwego wypadku, czy może działaniem celowym. W wyniku pożaru z budynku ewakuowano 232 osoby, a 13 trafiło do szpitala.

Pożar w internacie w Trzcianie wybuchł w nocy z czwartku na piątek (17/18 stycznia). Zauważyło go dwóch wychowawców, którzy próbowali ugasić płomienie gaśnicą pianową. Gdy to im się nie udało, a ogień rozprzestrzeniał się dalej, rozpoczęli ewakuację uczniów i zawiadomili straż. – Wezwanie otrzymaliśmy po godzinie 1.30. Płonęło wyposażenie jednego z pokoi na piętrze budynku. Na miejsce zostało wysłanych 8 zastępów straży pożarnych z powiatu rzeszowskiego, 28 strażaków – mówi mł. Bryg. Marcin Betleja, oficer prasowy podkarpackiej straży pożarnej. – Opiekunowie ewakuowali młodzież z internatu przed przybyciem straży pożarnej. Strażacy błyskawicznie ugasili ogień, oddymili i przewietrzyli budynek. Zadymienie było bardzo duże, strażacy przez cały czas pracowali w aparatach powietrznych – dodaje.

Z budynku ewakuowane zostały 232 osoby, które po opanowaniu sytuacji wróciły do swoich pokojów. Na wniosek lekarza, który został wezwany na miejsce, na obserwację do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie zostało zabranych 13 osób w wieku od 14 do 17 lat w tym dziewięciu obywateli Ukrainy. Wszyscy byli przytomni, podejrzewano u nich zatrucie dymami pożarowymi.

Spaleniu uległy dwa pomieszczenia budynku internatu. W pokoju w którym wybuchł pożar do gniazdka elektrycznego wetknięty był jakiś przedmiot. Ustaleniem przyczyn pożaru zajmują się Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wraz z Komisariatem Policji w Głogowie Młp. – Zbierany jest materiał dowodowy celem ustalenia czy pożar był przyczyną nieszczęśliwego wypadku, czy też był skutkiem umyślnego sprowadzenia zdarzenia pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach – potwierdza prok. Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – Ta sprawa jest badana. Ostatecznych komentarzy trudno się spodziewać, bo minęło zaledwie kilka dni. Czekamy na opinię biegłych – dodaje.

Tajemniczy post na Instagramie

Jedną z informacji, które weryfikują śledczy jest ta o tajemniczym zdjęciu, które miało zostać zamieszczone na profilu na Instagramie jednej z mieszkanek pokoju w którym wybuchł pożar. Mieszkały w nim cztery obywatelki Ukrainy, które uczą się w Zespole Szkół Techniczno-Weterynaryjnych w Trzcianie. Jedna z nich, uczennica klasy pierwszej miała zamieścić zdjęcie o dziwnej treści. – To był dialog w języku ukraińskim, przetłumaczyliśmy go, a treść bardzo nas zaniepokoiła – mówi mieszkanka internatu, uczennica ZSTW w Trzcianie.

Brzmiał on: „- Bawisz się z ogniem – powiedział on. – Wszyscy się bawią – odpowiedziała ona. – A co jeśli wszyscy spłoną? – Wtedy spłonę razem z nimi. – Nie boisz się? – zapytał. Popatrzyła się na niego i uśmiechnęła. – Boję się, ale łatwiej spłonąć razem z innymi, niż żyć w samotności.”

– Potwierdzam, że te dane posiadamy, ta informacja jest nam znana i również ją weryfikujemy – potwierdza prok. Artur Grabowski.

– Wiem, że dziewczyna, która  zamieściła ten dialog nie chciała dłużej uczyć się w szkole, nie chciała też być w internacie. Kilka dni wcześniej zapytała nawet jedną z nauczycielek co ma zrobić, żeby ją wyrzucili ze szkoły – opowiada dalej nasza rozmówczyni. Zdziwiło nas też jej zachowanie i jeszcze jednej jej koleżanki tuż po pożarze. Gdy zarządzono ewakuację internatu, wszystko działo się błyskawicznie, a one dwie wyszły z pokoju z walizkami i pomalowane. Gdy zapytaliśmy kiedy zdążyły się spakować, odpowiedziały że brały tak na szybko najpotrzebniejsze rzeczy – dodaje.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.