
Warczenie, lekkie ugryzienia i ciągnięcie za nogawki to nie oznaki zabawy, tylko… pytania małego psa do nas, ludzi. Powinniśmy na nie właściwie odpowiedzieć. Jak? Odpowiadają nasi eksperci.
Psy zajmują szczególne miejsce w domach, ale i sercach wielu z nas. Pies potrafi być cudownym przyjacielem, towarzyszem zabaw, stróżem, ale często może zmienić nasze życie w dramat. Jak temu zapobiec?
– Nie można tylko miłością zastąpić komunikacji z psem, relacji i reguł. Życie psa, jego instynkty i zachowania są zupełnie inne niż ludzkie i by mógł funkcjonować, musimy go nauczyć żyć regułami, które pozwolą mu na harmonijne życie z człowiekiem. Nauczyć jak najprędzej – podkreślają Danuta Darul i Stefano Alacqua, wieloletni szkoleniowcy i terapeuci psów z Hermanowej. Pies potrzebuje przywódcy stada. Gdy ma szefa, jest szczęśliwy.
– Musimy mieć świadomość, że pies, choćby nie wiem jak sympatyczny i kochany, wciąż pozostaje drapieżnikiem o silnym instynkcie stadnym. Dlatego, gdy przychodzi do naszego domu, potrzebuje pewnych zasad, bo on musi się w tym stadzie odnaleźć. Musi wiedzieć, jakie jest jego miejsce. I to już od szczeniaka – podkreślają szkoleniowcy. – Nie każdy wie, że psy mają świadome dzieciństwo. Od momentu, kiedy otwierają oczy i zaczynają życie w swoim pierwszym stadzie, już nawiązują relacje społeczne. Kiedy zaś wchodzą w życie psa dorosłego, w przeciwieństwie do ludzi, nie ma u nich powrotu do dzieciństwa. Pies często zmienia radykalnie swoje zachowanie, np. bardzo często staje się agresywny do innych psów – dodają. Niestety, zachowania, które wcześniej nie zostały skorygowane, mogą się potęgować – wtedy konieczny jest już specjalista.
– Jeśli pies na nas warczy, szczeka, ciągnie za nogawki, nie pozwala się dotknąć czy sobą manipulować w wieku trzech miesięcy, a my na to pozwalamy, to co on będzie robił mając rok? To pierwsze sygnały, że pies może dominować i że za kilka miesięcy zacznie nabierać większej pewności siebie. Tak naprawdę to nie są żarty i w takich sytuacjach nie można myśleć, że gdy pies dojrzeje, to mu przejdzie. U psa problemy się wręcz nawarstwiają i pogarszają – podkreśla Danuta Darul. Trzeba przy tym mieć świadomość, że pies może zachorować i trzeba będzie mu np. kilka razy dziennie zakropić uszy czy oczy. Nieprzyzwyczajony do manipulowania swoim ciałem, nie da sobie tego zrobić, a gdy waży 40 kg, pojawi się spory problem.
Smycz nie ogranicza psiej wolności
Jak radzą nasi eksperci, już od szczeniaka powinniśmy wpajać mu co wolno, a co nie, pokazać jasno, kto jest jego przywódcą stada i uczyć choćby podstawowych komend: „siad”, „idziemy”, „zostań”, które umożliwią komunikację z nim. Poprzez odpowiednie formy zabawy bardzo silnie przywiążemy go do siebie. Musimy nauczyć się informować psa, że czegoś od niego chcemy. Nie rozumie on bowiem naszego języka, czyta naszą mowę ciała, ton głosu oraz wyczuwa emocje.
– Kradzież kapci, wchodzenie na nasze łóżko, to wszystko pytania do nas, na które bez agresji, ze spokojem, ale zdecydowanie musimy odpowiedzieć. Przywódca stada musi być najsilniejszy i najbardziej odporny. W stadzie wilków to on zawsze śpi sam – reszta stada razem. Jeśli wpuścisz do siebie do łóżka psa, to jakim ty jesteś przywódcą? Podobnie z posiłkiem. Najpierw się posila przywódca stada, potem pies, najpierw ty przechodzisz przez drzwi, potem pies. Może to są i banały, ale jeśli się zaburza reguły życia w stadzie, to zdarza się, że relacje człowiek-pies bywają skomplikowane – twierdzą nasi eksperci.
Istotnym elementem w więzi z psem jest smycz. – Musimy zrozumieć, że dla niego to nie jest, jak dla nas, ograniczenie wolności, ale połączenie ze swoim przywódcą stada. Jest również zagwarantowaniem mu bezpieczeństwa w obecnym cywilizowanym świecie, gdzie czyha na psa wiele niebezpieczeństw – tłumaczą szkoleniowcy z Hermanowej. Wolność – tak, ale na terenie zabezpieczonym, lub gdy jesteśmy pewni, iż nic się nie wydarzy.
Zębami mówi „nie”
– Miejmy świadomość że pies, choć udomowiony, to wciąż drapieżnik i jego reakcje zależą od tego np., w jakich sytuacjach czuje się zagrożony. Nawet gwałtowne zasunięcie firanek może spowodować, że pies nagle podskoczy i nas złapie, jeśli gwałtownie chwycimy go od tyłu, może wystraszony zaatakować. Jeśli nie znamy dobrze psa, nie obejmujmy go za szyję. Pytajmy się właściciela, czy psa można pogłaskać, gdyż nawet najsłodziej wyglądający pupilek może zrobić nam przykrą niespodziankę. Nie zaskakujmy psa, używajmy wcześniej jego imienia – przestrzega Stefano Alacqua.
Na co jeszcze szczególnie uważać w kontaktach z psami? – Gdy czujemy się zagrożeni, nigdy nie zbliżajmy się do nich czołowo – szczególnie do obcych. Starajmy się podchodzić bokiem, spuścić głowę i ramiona. Gdy szczeka, należy stać spokojnie w takiej pozycji. To jest informacja, że nie chcemy konfliktu. Wtedy upewni się, że nie ma zagrożenia i powinien odejść. Jeśli na niego tupniemy i krzykniemy – w tym momencie możemy sprowokować go do ataku – wyjaśnia. Pies, który rzeczywiście chce nas ugryźć, raczej podbiega od razu i atakuje. Wtedy już trzeba uciekać lub bronić się (np. w przypadku rowerzystów – zasłaniając się rowerem).

– Żaden pies nie rodzi się agresywny, tylko inaczej wyładowuje emocje niż ludzie – zaznaczają specjaliści. – Ludzie, gdy się zdenerwują, to od razu krzyczą czy trzaskają drzwiami. U psa to narasta, kumuluje się. To negatywny stres, który w końcu wybucha, doprowadzony do ostateczności pies mówi „nie”. Robi to zębami, bo nie może słowami określić swojego lęku, czy dyskomfortu. Jest wiele sytuacji, np. przy czesaniu lub wycieraniu łap; jeśli tego nie lubi, to zdarza się, że na nas warczy lub nas ugryzie. Takie sytuacje mogą się również zdarzyć, kiedy pies je ulubioną kość. Jeśli nie przyzwyczaimy go od małego do dzielenia się zdobyczą, to normalne, że nie pozwoli jej zabrać – tłumaczy Danuta Darul.
Dzieci zawsze pod nadzorem
Psy mają bardzo silny pierwotny instynkt łowny, o różnej skali, więc nie dziwmy się, że jeśli coś łopocze na wietrze, to pies się nie zastanowi czy to ptak, czy pranie, tylko próbuje to złapać i rzuca się w pościg. To jest dla niego jak dla nas mruganie oczami. Stąd zawsze musimy szczególnie uważać, gdy psy znajdują się w pobliżu dzieci, które są niezwykle impulsywne, a ich zabawy pobudzają psa. Pomimo że udomowiliśmy to zwierzę, nigdy nie powinniśmy mu bezgranicznie zaufać – podkreśla Danuta Darul. – Jak nam się rodzi dziecko, to zdarza się, że pies jest separowany i nie może zbliżać się do niego. To błąd. Pies powinien dokładnie zapoznać się z wózkiem, bo wiele z nich się go po prostu boi. Jedną z metod jest również dawanie mu do obwąchiwania zużytych pieluszek, przywożonych wcześniej ze szpitala. Pies musi zaakceptować dziecko jako nowego członka jego rodziny, a nie rywala – wyjaśniają specjaliści.
Uczmy również od małego nasze dzieci szacunku do psa, bo może być on świetnym kumplem do spacerów czy zabaw – pod warunkiem, że będzie ułożony. Inaczej, nawet poprzez swój np. ciężar może być zagrożeniem. Reagujmy, kiedy pies zabiera dziecku zabawki lub ciągnie za włosy. W szkole dla psów można nauczyć się rożnych form zabaw i spędzania czasu z psem, tak, aby wszyscy byli zadowoleni i nikomu nie stała się krzywda. Pies nie może też wejść w rolę obrońcy dziecka, gdyż może spowodować to brak akceptacji obcych lub nawet innych członków rodziny.
Zapewne nieraz zdarzyło się właścicielom lub dzieciom zostać polizanym przez psa, przed czym eksperci przestrzegają. W jego ślinie znajduje się bowiem wiele niebezpiecznych zarazków mogących wywoływać poważne choroby. Organizm psa broni się przed nimi śladową zawartością penicyliny, jakkolwiek nie powinno to nas uspokajać, gdyż ostatnie badania wykazały, iż wiele chorób spowodowane jest zarazkami zwierzęcymi.
– Wydaje mi się, że pies boi się jedynej rzeczy: opuszczenia i samotności, bo będąc zwierzęciem stadnym, nie może polować bez stada i obronić się – mówi Danuta Darul. – Potrzebuje przywódcy, który go obroni i nakarmi, zapewni odpowiednią porcję ruchu i zabawy. I jeśli z tej roli się wywiążemy, nasz czteronożny pupil będzie szczęśliwy…
CHCESZ MIEĆ PSA – DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
– Przy wyborze pupila powinniśmy zwrócić uwagę nie tylko na jego wygląd, ale rasę. Musi ona pasować do naszego charakteru, miejsca, w którym mieszkamy. Każdy pies ma swoje potrzeby, zwyczaje i usposobienie. Dlatego wcześniej zasięgnijmy informacji i poradźmy się np. w związku kynologicznym, czy u osób szkolących psy, jaki pies będzie dla nas odpowiedni. Decydując się na szczeniaka, warto też wykonać tzw. Test Campbella. Zawiera on 5 prób, które sprawdzają charakter psa.
JAKIE SYGNAŁY DAJE NAM PIES:
Ogon wyprostowany, patrzenie nam prosto w oczy – agresja, gotowość do ataku
Postawione uszy – zwiększona uwaga
Ogon podkulony – strach, może też być sygnałem ataku
Machanie ogonem – zawsze oznaka radości
Aneta Jamroży



7 Responses to "Poznaj PSYchologię czworonoga"