
GNIEWCZYNA. Stanisław Paściak chce uratować fabrykę.
W Fabryce Wagonów w Gniewczynie Łańcuckiej pojawiła się szansa na kontynuację produkcji i ponowne zatrudnienie wielu osób. Wszystko za sprawą nowo utworzonej spółki pod taką samą nazwą, której prezes chce kontynuować dotychczasową działalność zakładu.
Fabryka Wagonów w Gniewczynie (FWG S.A) jest w upadłości likwidacyjnej, którą prowadzi syndyk pod nadzorem Sądu Rejonowego w Przemyślu. Obecnie prezesem w Gniewczynie został Stanisław Paściak, który zaznaczył optymistycznie, że widzi szansę na wznowienie produkcji w upadłej fabryce. – Na co dzień zajmuję się doradztwem. Doradzam firmom (właścicielom) w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej (są to spółki różnych branż mające różne problemy czy to finansowe, czy organizacyjne), stąd moje doświadczenie w ocenie sytuacji i wiedza praktyczna w rozwiązywaniu tychże problemów. Moje osiągnięcia potwierdza liczba spółek w moim zarządzie – zaznaczył nam S. Paściak. – FWG Sp. z o.o została celowo założona, aby przejmując, czy to w sposób dzierżawy, czy kupna likwidowanej FWG S.A. odtworzyć produkcję, wdrażając inną organizację pracy i zarządzanie.
Nowy prezes wyjaśnił, iż nowa spółka FWG Sp. z.o.o. nie ma nic wspólnego z FWG S.A. Jest to całkiem inna spółka z kapitałem polskim. – Jesteśmy następcą technicznym, nie prawnym, na dzień dzisiejszy FWG Sp. z.o.o ma umowy dzierżawy zakładu i infrastruktury oraz zorganizowanej części gospodarczej, które to pozwalają na uruchomienie produkcji. W mojej ocenie w niedalekiej perspektywie zatrudnienie winno być na poziomie 300 osób na początek; aby ruszyć produkcję i certyfikację potrzeba około 50 specjalistów w branżach obróbki stali, spawaczy oraz kadry biurowej – mówi przedsiębiorca.
vk


