
PIŁKA NOŻNA. I LIGA. Stal Mielec rozegrała już w Turcji dwa mecze kontrolne.
– Warunki do pracy są wspaniałe, chłopaki dają z siebie wszystko. Zapewniam, że idziemy w dobrym kierunku – mówi trener Stali Mielec, Zbigniew Smółka, po sześciu dniach obozu na Riwierze Tureckiej.
Podróż do Alanyi przebiegała z przygodami, trwała dłużej, niż zakładano, więc i pierwsze ćwiczenia zostały przesunięte na późniejszy termin. Ale dalej poszło jak z płatka i tak jest do dzisiaj. Stalowcy przygotowują się w ośrodku Goldcity, którego nazwa odpowiada warunkom, jakie oferuje. Piłkarze trenują na świetnie przygotowanych boiskach, do dyspozycji mają baseny na zewnątrz i w hotelu, olbrzymią saunę i pokoje do odnowy biologicznej. Kilka razy udało się wybrać na plażę i popływać w Morzu Śródziemnym, które o tej porze roku do najcieplejszych nie należy. Mimo wszystko można pozazdrościć. Gdy na Podkarpaciu temperatura spada do minus 5, w Alanyi słupek rtęci wskazuje 18 stopni ciepła. Mielczanom humory więc dopisują, co można zaobserwować na wielu filmach i zdjęciach prezentowanych w profesjonalny sposób na stronie stalmielec.com.
Nasz pierwszoligowiec ma za sobą dwa mecze sparingowe. Poprzeczkę wysoko zawiesili zwłaszcza Ukraińcy z walczącego o ekstraklasę klubu FC Desna. Wygrali 1-0, zdobywając bramkę w 88 minucie. – Widać było różnicę w operowaniu piłki, co jest normalne, biorąc pod uwagę, iż rywale przygotowują się w Turcji od ponad dwóch tygodni. Nasza gra wyglądała jednak bardzo obiecująco. Przeprowadziliśmy kilka ciekawych akcji, kłopot był tylko z wykończeniem – opowiadał Zbigniew Smółka. W niedzielę jego zespół się poprawił. Rozbił 4-0 gruzińskiego II-ligowca Merani Martvili. Gole zdobywali: Krzysztof Drzazga (33.), Mateusz Cholewiak (40.), Szymon Sobczak (54.) i Przemysław Lech (88.), a trener Smółka wpuścił na boisko 20 zawodników. W środę stalowcy zmierzą się z bułgarskim Lewskim Karłowo.
tsz


