
Większość pracowników technicznych Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka twierdzi, że zarząd portu obciążył ich kosztami kryzysu związanego z koronawirusem. – Obniżyli nam wynagrodzenia i niektórych z nas wysłano na wcześniejsze emerytury – czytamy w piśmie pracowników od infrastruktury lotniskowej. Te cięcia nie dotyczą jednak pracowników biurowych i członków zarządu spółki lotniskowej. Te zarzuty odpiera jednak rzecznik PL Rzeszów- Jasionka, który informuje, że zarząd firmy walczy o utrzymanie miejsc pracy i nie ma to nic wspólnego ze złym traktowaniem pracowników, a wręcz przeciwnie.
– Od marca 2020 r., kiedy z powodu epidemii zaczęto zawieszać połączenia lotnicze, sytuacja Portu Lotniczego w Jasionce stawała się coraz trudniejsza – czytamy w piśmie podpisanym przez pracowników Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka. – W spółce nie ma jednak mowy o solidarnym ponoszeniu kosztów kryzysu, jak to się dzieje w innych firmach. Zarząd Portu postanowił obarczyć nimi tylko pracowników od infrastruktury lotniskowej. Części z nich obniża pensje i wypycha na wcześniejsze emerytury, w to miejsce zatrudnia nowych za większe stawki.
Pracownicy dodali, że w czasie pierwszej tarczy antykryzysowej na trzy miesiące (od kwietnia do czerwca ub. roku) wymiar pracy i pensje do 80 proc. obniżono 200 pracownikom związanym z utrzymaniem infrastruktury lotniskowej. Pełne pensje zachowało 100 pracowników biurowych z zarządem na czele. – To bolesne cięcie nie dotknęły oczywiście solidarnie wszystkich, bo znów oszczędzono biura, koszty ponieśli zaś m. in.: obsługa naziemna, dział utrzymania lotniska, służba ochrony lotniska, straż pożarna, elektrycy…
Rzecznik lotniska: – Nie obniżyliśmy pensji
Do tych zarzutów w imieniu zarządu Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka odniósł się Szymon Taranda, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka. – To nieprawda, że od kwietnia do czerwca obniżono pensje 200 pracownikom do 80 proc. – poinformował rzecznik. – Wprowadzając rozwiązania w ramach tarczy antykryzysowej, żadnemu z pracowników nie zmieniliśmy warunków wynagrodzenia, nie obniżyliśmy podstawy miesięcznej pensji. Na mocy związkowego porozumienia w działach związanych bezpośrednio z obsługą samolotów i pasażerów obniżyliśmy na 3 miesiące normę pracy do 80 procent. W rezultacie ok. 300 osób od 1 kwietnia do 30 czerwca 2020 r. pracowało o jeden dzień w tygodniu mniej. To miało odzwierciedlenie w niższym wynagrodzeniu za ten okres.
W tym okresie przez dwa i pół miesiąca w Jasionce nie wylądował żaden rejsowy samolot, dlatego obciążenie pracą osób zatrudnionych w działach operacyjnych radykalnie się zmniejszyło. Odwrotna sytuacja miała miejsce w komórkach finansowych, kadrowych i handlowych, których pracownicy w tym okresie mieli dodatkową pracę jako analizę nowych przepisów covidowych.
Zarząd lotniska: – To nie były zwolnienia
– Bolesna jest też redukcja osób ze stanowisk kierowniczych Straży Ochrony Lotniska, a na ich miejsce przyjmowanie emerytowanych funkcjonariuszy ze Straży Granicznej – piszą pracownicy z lotniska. – Mimo że o te stanowiska starali się także spełniający wymogi młodsi, ale już dojrzali i doświadczeni pracownicy SOL.
W tej sprawie wypowiedział się rzecznik Taranda. – Jeśli chodzi o kwestię pozyskiwania pracowników do Lotniskowej Służby Ratowniczo-Gaśniczej czy Straży Ochrony Lotniska faktycznie działy te w wyniku odejścia sporej grupy osób na emeryturę mocno się skurczyły, ale nie były to zwolnienia. Rekrutacja jest otwarta dla wszystkich kandydatów spełniających kryteria, również emerytowanych pracowników służb mundurowych.
Mariusz Andres



12 Responses to "Pracownicy lotniska: – Mamy dość nierównego traktowania"