Pracownicy pikietowali w obronie Autosanu

Przed Urzędem Miasta w Sanoku pikietowało w środę kilkadziesiąt osób. Związkowcy przekazali burmistrzowi Wojciechowi Blecharczykowi petycję z apelem o ratowanie wizytówki miasta - firmy Autosan. Fot. Archiwum
Przed Urzędem Miasta w Sanoku pikietowało w środę kilkadziesiąt osób. Związkowcy przekazali burmistrzowi Wojciechowi Blecharczykowi petycję z apelem o ratowanie wizytówki miasta – firmy Autosan. Fot. Archiwum

SANOK. Syndyk Ludwik Noworolski zapewnia, że zależy mu na utrzymaniu Autosanu.

Kilkadziesiąt osób pikietowało w środę (9.10.) przed Urzędem Miasta w Sanoku w sprawie ratowania firmy Autosan. Przy wybuchu petard związkowcy z tego zakładu przekazali burmistrzowi Wojciechowi Blecharczykowi petycję z apelem o pomoc dla firmy produkującej autobusy. Włodarz miasta obiecał, że zrobi wszystko co w jego mocy, aby zakład przetrwał.

Przed sanockim ratuszem o godzinie 13 zebrali się nie tylko pracownicy Autosanu i związkowcy, ale też pracownicy innych zakładów, które funkcjonują w mieście. Nie zabrakło też mieszkańców Sanoka, którzy przebywali na rynku i gdy usłyszeli głosy dochodzące sprzed Urzędu Miasta też dołączyli się do pikiety.

– Petycję przekazaliśmy burmistrzowi, bo wiemy, że mu zależy na naszym zakładzie. Autosan to wizytówka miasta – powiedział Jan Harłacz, przewodniczący Związku Zawodowego „Metalowiec” w Autosanie. – Apelowaliśmy do niego o pomoc w sprawie ratowania zakładu. Zależy nam, żeby firma nadal produkowała autobusy, żeby ludzie nie tracili pracy, choć zdajemy sobie sprawę, że być może trzeba będzie okroić załogę.

We wtorek związkowcy spotkali się z syndykiem Ludwikiem Noworolskim, który obiecał, że jego zadaniem nie jest zaoranie zakładu i nie dopuści do jego likwidacji. Chce, żeby firma rozwijała się i sprzedawała autobusy. Na piątek (11.10.) związkowcy zaplanowali protest przed siedzibą krakowskiej spółki Sobiesław Zasada. To właśnie tego byłego właściciela Autosanu pracownicy winią za to, że firma straciła płynność finansową. Sobiesław Zasada sanocki zakład przejął w 1994 roku. Wtedy pracowało w nim ponad 2,5 tys. osób, teraz 450.

Mariusz Andres

One Response to "Pracownicy pikietowali w obronie Autosanu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.