
PODKARPACIE. Nowy minister finansów zmienił dotychczasową interpretację w sprawie opcji walutowych.
– Państwo powinno wspierać firmy, które tworzą miejsca pracy – mówił w piątek minister finansów w rządzie PiS Paweł Szałamacha, przedstawiając założenia nowej interpretacji ogólnej ws. tzw. toksycznych opcji walutowych. To olbrzymia szansa dla Zakładów Magnezytowych w Ropczycach, którym Urząd Kontroli Skarbowej naliczył kilkumilionowy podatek od strat poniesionych właśnie na opcjach walutowych.
Najprościej rzecz ujmując, opcje walutowe to instrumenty pochodne, w ramach których jedna strona transakcji zobowiązuje się odkupić od swojego kontrahenta walutę po ustalonym kursie. Dla wielu polskich firm, a szczególnie tych, których działalność opiera się na eksporcie, miały być one zabezpieczeniem przed nagłymi i niespodziewanymi wahaniami kursu złotego. Wskutek kryzysu gospodarczego wiele firm poniosło jednak na opcjach wielomilionowe straty.
Magnezyty stratne
Jedną z takich firm były Zakłady Magnezytowe w Ropczycach. Organy skarbowe nie chciały zaliczyć tych strat w koszty podatkowe i naliczyły firmie podatek dochodowy w wysokości 6,2 mln zł plus odsetki. Firma odwołała się do Izby Skarbowej. O sprawie zrobiło się głośno m.in. dzięki protestom pracowników ZM pod Urzędem Kontroli Skarbowej w Rzeszowie.
Sprawa trafiła na forum sejmowej komisji finansów publicznych. W 3 dezyderatach wydanych w 2014 i 2015 roku wzywała ministra finansów do zmiany przepisów oraz podejścia urzędników administracji skarbowej, tak aby zabezpieczyć interesy polskich spółek, ale administracja skarbowa wciąż nie uznawała wydatków na zakup opcji walutowych jako koszt uzyskania przychodów.
Po zmianie władzy
Przełom nastąpił dopiero po zmianie władzy. W ostatni piątek, 3 grudnia, nowy minister finansów Paweł Szałamacha wydał interpretację ogólną, która instruuje dyrektorów izb skarbowych oraz urzędów kontroli skarbowej, aby interpretowali przepisy na korzyść podmiotów, dla których nabycie opcji walutowej stanowiło zabezpieczenie przed ryzykiem kursowym.
– Zależy mi, aby nasz rząd był postrzegany przez przedsiębiorców jako partner – mówił minister Szamałacha. – Państwo powinno wspierać firmy, które tworzą miejsca pracy, a konsekwentnie dochodzić podatków od tych, którzy koncentrują się na ich obchodzeniu lub wręcz oszustwie. Wiele legalnie działających firm przemysłowych zapłaciło zbyt wysoką cenę z tytułu opcji walutowych. Będę działał na rzecz zmiany tej sytuacji 0 dodał, zaznaczając, że wyjątek od reguły ws. opcji walutowych mają stanowić tylko transakcje spekulacyjne.
– W naszym wypadku oczywiście nie ma mowy o żadnej spekulacji. Było to racjonalne zabezpieczenie ryzyka kursowego – mówi w rozmowie z Super Nowościami wiceprezes ZM Ropczyce Robert Duszkiewicz, którego ta nowa interpretacja, co zrozumiałe, bardzo ucieszyła.
– Jest to zmiana o 180 stopni stanowiska ministra finansów w tej kwestii i domniemujemy, że władze skarbowe województwa podkarpackiego będą się tymi wytycznymi kierowały. A one są dla nas po prostu jednoznacznie korzystne – podkreśla.
Arkadiusz Rogowski


