
Wyższych wynagrodzeń, obsadzenia wakatów oraz nieprzymuszania do nadgodzin – tego domagają się związkowcy reprezentujący pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Chcą zmian i dlatego zapowiadają, że we wrześniu w Warszawie przystąpią do strajku. Na razie jednak nie jest jeszcze znany dokładny termin protestu.
– Pracujemy ponad ludzkie siły, po 12 godzin dziennie, za minimalną krajową – można przeczytać na facebookowej grupie pracowników ZUS-u. I dalej, że gdy wychodzi się po 8 godzinach pracy w 32 stopniach Celsjusza, to przed oczami robi się ciemno. „Parę osób musi chyba zemdleć lub nabawić się udaru cieplnego, żeby dotarło, że w takich warunkach nie da się pracować“ – relacjonują urzędnicy zakładu ubezpieczeń. Dodają, że pracodawcy oszczędzają na nich, jak tylko można i najczęściej w placówkach ZUS nie ma klimatyzacji.
Trudne warunki pracy
W pracy jest duchota, a pracownicy muszą przyjmować petentów w maseczkach na twarzach i brakuje wody butelkowanej do picia. Ilona Garczyńska, starszy referent z 5-letnim stażem w ZUS i przewodnicząca Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w ZUS, podkreśla, że wielu pracowników jest przymuszanych do nadgodzin, szczególnie teraz, gdy jest potworny upał. Zdarza się nawet, że urzędnicy przychodzą do pracy w weekendy, bo świadczenia muszą być wysłane na czas, a z ich wypłatą nie można się spóźnić. W niektóre dni od poniedziałku do piątku zostają po godzinach nawet cztery godziny.
Również Monika Ditmar, sekretarz zarządu głównego Związku Zawodowego Pracowników ZUS, potwierdza spostrzeżenia Ilony Garczyńskiej. Dodaje, że wynagrodzenia w ZUS są niskie i spłaszczone. Pracownik z 5-letnim stażem pracy zarabia (pensja zasadnicza) ok. 2 tys. zł netto, a nowi pracownicy, już w pierwszym roku pracy, dostają tyle samo. Starsi pracownicy natomiast masowo odchodzą z ZUS-u i jest bardzo dużo wakatów do obsadzenia
– podkreśla Ditmar. – Jednak nie przychodzą kolejni urzędnicy, a ich obowiązki rozdzielanie są na tych, którzy zostali w urzędzie.
Żądają podwyżki o 1000 zł
Obie centrale związkowe zapowiadają, że we wrześniu będzie strajk pracowników ZUS, który zostanie zorganizowany w Warszawie. – Jeśli zaplanowane na połowę sierpnia rozmowy z pracodawcą nic nie dadzą, to w kolejnym miesiącu będzie ogólnopolski strajk – informuje Monika Ditmar.
Związkowcy domagają się podwyżki pensji o 1000 zł, oszacowanie faktycznego obciążenia stanowisk pracy, półroczny płatny urlop dla poratowania zdrowia dla pracowników z działów obsługi klienta, a trzymiesieczny dla pozostałych urzędników oraz zatrudnienie większej liczby pracowników.
W ZUS-ie zatrudnionych jest 43 tys. osób. Do zarzutów związkowców odniosło się biuro prasowe tej instytucji. – ZUS respektuje prawa pracowników do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy – informuje. – W najbliższych tygodniach zostanie przeprowadzona inspekcja we wszystkich placówkach ZUS. Jeśli będzie taka potrzeba, to wdrożone zostaną odpowiednie procedury, aby poprawić warunki pracy. Co do podwyżek, to od 2016 r. do dzisiaj pensje wzrosły o ponad 45 procent – dodaje biuro prasowe Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
and


