Prewencja zmniejszyła liczbę wypadków przy pracy

Fot. Anna Moraniec

Z Barbarą Kiełt, Okręgowym Inspektorem Pracy w Rzeszowie, rozmawia Anna Moraniec.

– Podsumowujecie Państwo wyniki swojej pracy w roku bieżącym. Jedną z realizowanych przez PIP działalności jest bezpieczeństwo w pracy. Jak wypada Podkarpacie jeżeli chodzi o wypadkowość w zakładach pracy?
– Bezpieczeństwo pracy jest jednym z głównych i ważnych zadań, bo dotyczy bezpośrednio zdrowia i życia. W regionie w stosunku do ubiegłego roku obserwujemy spadek wypadkowości w ogóle. W okresie od 1 stycznia do 31 października 2019 roku do Okręgowego Inspektoratu pracy w Rzeszowie zgłoszono ogółem 204 zdarzenia wypadkowe, w których poszkodowanych zostało 217 osób. Z ogólnej liczby zgłoszonych zdarzeń wypadkowych badaniu przez inspektorów pracy podlegało 137 wypadków przy pracy i 3 zdarzenia potencjalnie wypadkowe (bezurazowe). W zakres badania inspektorów nie wchodzą przypadki medyczne (zawał, udar) oraz komunikacyjne. W tym okresie inspektorzy ustalili okoliczności i przyczyny 97 wypadków przy pracy, w tym: 9 wypadków śmiertelnych (w ub.r. 20); 14 wypadków ciężkich (w ub.r. 43); 7 wypadków zbiorowych; 67 powodujących lżejsze obrażenia ciała.

– W jakich okolicznościach dochodziło do wypadków śmiertelnych?
– Wypadki śmiertelne miały miejsce: przy budowie gazociągu – poszkodowany uderzony odrzuconymi wrotami śluzy; przy budowie kościoła – upadek z wysokości około 6 metrów podczas demontażu rusztowania; przy udrożnieniu sieci kanalizacyjnej – upadek do studzienki kanalizacyjnej; podczas przeglądu sekcji elektroenergetycznej – porażenie prądem; przy układaniu kostki brukowej w upalny dzień – niewydolność krążeniowa; przy usuwaniu usterki podwozia naczepy – poszkodowany przejechany naczepą; podczas ścinki – przygniecenie obalanym drzewem; podczas naprawy boksu na odpady – przygniecenie betonową płytą; podczas wapnowania stawu – utonięcie w stawie rybackim. Ponadto inspektorzy pracy sekcji badania wypadków przy pracy w OIP w Rzeszowie obecnie ustalają okoliczności i przyczyny kolejnych 3 śmiertelnych wypadków: przygniecenie wózkiem widłowym (wypadek na terenie Niemiec); przygniecenie opadającym wózkiem technologicznym (wypadek na terenie Niemiec); upadek z wysokości około 7,55 metra przez otwór kraty dymowej.

– W jakich branżach najczęściej dochodzi do wypadków ciężkich i śmiertelnych?
– Wypadki śmiertelne miały miejsce w zakładach różnych branż, niemniej jednak do dwóch śmiertelnych wypadków doszło podczas prac budowlanych, na skutek upadku z wysokości. Analiza wypadków ciężkich wykazała, że: pięć wypadków związanych było z obsługą różnego typu maszyn i urządzeń w zakładach przemysłowych, a skutkiem tych wypadków było obcięcie lub zmiażdżenie palców rąk; do czterech wypadków doszło na skutek upadku z wysokości; skutkiem dwóch wypadków był ciężki uraz oka. Pozostałe zbadane wypadki ciężkie nie były zdarzeniami powtarzalnymi. Chodziło o przygniecenie operatora widłami do ramy wózka widłowego; oskalpowanie dłoni podczas obsługi skórowarki ręcznej; amputacja paliczka palca przy zdejmowaniu towaru z regału w sklepie.

– Co było przyczyną wypadków? Czy wina leżała po stronie pracownika czy pracodawcy?
– Przyczyna leży często po jednej i drugiej stronie. Najczęstszymi przyczynami wypadków jest: brak nadzoru ze strony przełożonych oraz tolerowanie odstępstw od przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy; lekceważenie zagrożenia (brawura, ryzykanctwo) ze strony poszkodowanych, nieprzestrzeganie lub nieznajomość przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy (dotyczy to przede wszystkim młodych pracowników), albo rutyna u starszych; brak lub niestosowanie środków ochrony indywidualnej lub zbiorowej; brak lub niewłaściwa konstrukcja osłon lub urządzeń zabezpieczających, w tym również niewłaściwe operowanie kończynami w strefie zagrożenia; pośpiech, czas goni nas wszystkich, pracodawcy chcą zrealizować zlecenia, brakuje pracowników itd.

Dziękuje za rozmowę.

2 Responses to "Prewencja zmniejszyła liczbę wypadków przy pracy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.