Prezes PiS jak nieznośny wujek

Ostatecznie
za odwołaniem
Kaczyńskiego głosowało 216 posłów, 233 było przeciw,
a jeden wstrzymał się od głosu.
Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Nikt chyba nie oczekiwał, że Sejm przegłosuje wniosek Koalicji Obywatelskiej poparty też przez posłów Lewicy
o wotum nieufności dla wicepremiera odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, czyli Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS jest bowiem dla członków swej partii niemal półbogiem, a kto go nie wielbi, ten zwyczajnie się go boi. Trudno więc było oczekiwać po wypowiedziach polityków Zjednoczonej Prawicy czegoś innego, niż peanów na cześć „wodza”. Te jednak były tyleż przewidywalne, co oklepane. Co innego wypowiedzi posłów opozycji. Tu pojawiały się nowe wątki i też nowe porównania. Na przykład posłanka Hanna Gil-Piątek zwróciła się do Kaczyńskiego słowami: – Stał się pan nieznośnym wujkiem, który nie wie, kiedy wyjść z imprezy.

Borys Budka nie zawahał się użyć bardzo mocnych slów:
– Jedyną osobą, której poprawiło się bezpieczeństwo, od kiedy objął pan funkcję, jest pan sam – powiedział wprost do prezesa PiS. – W czasie strajków urządził sobie pan na ulicach Polski rekonstrukcję stanu wojennego. Za wszystko pan będzie rozliczony, pana czas się skończył, to już jest koniec, doskonale pan o tym wie – kontynuował, po czym dość nieoczekiwanie zwrócił się do posłów Zjednoczonej Prawicy:- To wotum nieufności nie jest przeciwko wam, bo wy, tak samo jak my, potrzebujecie nowego otwarcia. Przypomnijcie sobie wartości, z jakimi szliście do polityki – zaapelował. – Nawet jeśli dziś posiadacie tu większość, to na ulicach polskich miast tej większości nie macie – przypomniał. Klubowa koleżanka Budki, posłanka Monika Wielichowska, nie owijała w bawełnę. – To hańba dla Polski, że ktoś tak nienawidzący Polki i Polaków jest w rządzie – powiedziała o Kaczyńskim.- Odwagi, dajcie znać swojemu liderowi, że nie panuje już nad nikim i niczym – zachęciła polityków PiS.
– Miał pan odpowiadać za bezpieczeństwo, a odpowiada pan za spokój swoich partyjnych koleżanek i kolegów – te słowa do J. Kaczyńskiego skierował z kolei szef klubu Lewicy, Krzysztof Gawkowski. – Do tłumienia protestów społecznych wysyła pan oddziały antyterrorystyczne
– przypomniał prezesowi PiS. Lider PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podsumował z kolei polityków PiS. – Chcieliście zmieniać Polskę, ale robicie to według zasady: dzielić i zawłaszczać – stwierdził. Robert Winnicki z Konfederacji skwitował sprawę krótko:- Stanowisko dla Kaczyńskiego jest sztuczne, stworzone dla politycznych gier – zauważył. – Jest pan w tym rządzie tylko po to, żeby dbać o bezpieczeństwo Mateusza Morawieckiego, który nie potrafi poradzić sobie w wojnie ze Zbigniewem Ziobrą – powiedział do Kaczyńskiego inny członek Konfederacji, Artur Dziambor. Chyba jednak najdowcipniej, a przy tym trafnie podsumowała Jarosława Kaczyńskiego posłanka niezrzeszona, związana z ruchem Polska 2050 Szymona Hołowni, Hanna Gil – Piątek:
– Stał się pan nieznośnym wujkiem, który nie wie, kiedy wyjść z imprezy – powiedziała do prezesa PiS. – Pana czas minął i pan o tym dobrze wie, niech ma pan przyzwoitość i skróci nam cierpienia – zaapelowała do Kaczyńskiego.
Sam zainteresowany, czyli prezes Kaczyński, nie zaskoczył specjalnie w tej dyskusji.
– Wbrew temu, co mówicie, uważam, że to nie jest czas na pożegnanie, ale o tym zdecydują wyborcy- odpowiedział na słowa opozycji. – Zastosowaliście w swoich wystąpieniach socjotechnikę polegającą na zmianie znaczenia słów – stwierdził. – Ogromna większość tego, co zostało tu powiedziane, to jest pomieszanie absurdu, kłamstw, ale także czegoś, co jest projekcją własnej mentalności na kogoś innego – skwitował Kaczyński wystąpienia opozycji. Wkrótce głos zabrał premier Mateusz Morawiecki i też nie zaskoczył, bo w jego głosie, gdy mówił o prezesie swej partii brzmiało wręcz uwielbienie. – Wizja, którą przedstawia prezes Kaczyński, stawia polską rację stanu na pierwszym miejscu, a wasza wizja to jest wizja patologii, które targały III Rzeczpospolitą – zwrócił się do opozycji. – Była wizja Polski suwerennej braci Kaczyńskich, Jana Olszewskiego i Polski miałkiej, małej, bezwolnej, Michnika i Urbana – upajał się swoim głosem szef polskiego rządu.

Monika Kamińska

9 Responses to "Prezes PiS jak nieznośny wujek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.