Prezydent Choma przesłuchany w sprawie Stołowskiego

Daniel Stołowski nie ma zamiaru złożyć broni. - Napisałem w tym artykule prawdę i udowodnię to - zapowiedział dodając, że oskarżenie A. Pichura traktuje jako próbę zamykania ust dziennikarzom. Fot. Archiwum
Daniel Stołowski nie ma zamiaru złożyć broni. – Napisałem w tym artykule prawdę i udowodnię to – zapowiedział dodając, że oskarżenie A. Pichura traktuje jako próbę zamykania ust dziennikarzom. Fot. Archiwum

PRZEMYŚL. Stołowski: – Złożyłem kolejne wnioski dowodowe, będzie ciekawie!

Daniel Stołowski, redaktor naczelny „Przemyskiego Telegrafu”, którego miejscowy biznesmen Andrzej Pichur oskarża o pomówienie z użyciem środka masowego przekazu nie składa broni. Po ostatniej rozprawie, która miała miejsce w środę (9 marca), a na której przesłuchany w charakterze świadka został prezydent Przemyśla Robert Choma, złożył publiczne oświadczenie. Zapowiedział w nim złożenie kolejnych wniosków dowodowych i powołanie kolejnych świadków. Proces toczy się z wyłączeniem jawności, więc zbyt wielu szczegółów Stołowski nie podał, ale zapowiedział, że będzie ciekawie.

Przypomnijmy; w sierpniu 2014 roku na lamach „Przemyskiego Telegrafu”, którego redaktorem naczelnym jest Daniel Stołowski, a wydawcą Rafał Oleszek, ukazał się artykuł pt. „Układ Chomy z REM II” traktujący o powiązaniach prezydenta Przemyśla z Andrzejem Pichurem, które, zdaniem autora, miały mieć przełożenie na wyniki przetargów miejskich. Jeszcze przed jego publikacją Stołowski zawiadomił organa ścigania o możliwości popełnienia kilku przestępstw z udziałem bohaterów artykułu. Śledztwo z jego powiadomienia nadal trwa, a Stołowski pokreślił ostatnio, że jest dobrej myśli co do jego wyniku.

Wielu wątpiło, czy prezydent Robert Choma pojawi się w środę w sądzie. Tymczasem pojawił się, ale odmówił wszelkich komentarzy powołując się na to, że nie jest w tej sprawie oskarżycielem, tylko świadkiem, a proces ma charakter niejawny. Fot. Kamil Krukiewicz
Wielu wątpiło, czy prezydent Robert Choma pojawi się w środę w sądzie. Tymczasem pojawił się, ale odmówił wszelkich komentarzy powołując się na to, że nie jest w tej sprawie oskarżycielem, tylko świadkiem, a proces ma charakter niejawny. Fot. Kamil Krukiewicz

Przedsiębiorca Andrzej Pichur, szef produkującej stolarkę okienną firmy „REM II”, poczuł się pomówiony i zapowiedział oskarżenie prywatne Stołowskiego. Tak też uczynił i sprawa jest na wokandzie od listopada 2014 roku. – Na pierwszym posiedzeniu pojednawczym nie zgodziłem się na ugodę zaproponowaną przez pana Andrzeja Pichura, co byłoby jednoznaczne z moim przyznaniem się do winy. Nie mogłem tego zrobić, gdyż w artykule napisałem prawdę, a moja wiedza jest jeszcze szersza niż ta, którą pokazałem w artykule – podkreślał w środę po kolejnej rozprawie D. Stołowski. – Na dzisiejszą rozprawę wezwałem w charakterze świadków prezydenta Roberta Chomę oraz dwóch pełnomocników komitetu wyborczego Regia Civitas z 2010 roku. Chciałem ich zapytać o udział Andrzeja Pichura w kampanii wyborczej oraz relacje z prezydentem, które mogły mieć wpływ na przetargi publiczne – zdradził oskarżony. – Miałem więc przyjemność zadać wiele niewygodnych pytań świadkom. Ze względu na niejawność rozprawy, której sobie zażyczył Andrzej Pichur nie mogę udzielić szczegółów co do treści pytań i uzyskanych odpowiedzi – tłumaczył Stołowski. – Złożyłem kolejne wnioski dowodowe, w tym o udostępnienie materiałów z konkretnych przetargów publicznych dotyczących montażu stolarki okiennej. Zawnioskowałem także o przesłuchanie następnych świadków, to jest pracowników Urzędu Miejskiego w Przemyślu odpowiedzialnych za organizację przetargów. Mam nadzieję wkrótce skonfrontować odpowiedzi pracowników miasta z dzisiejszymi zeznaniami świadków. Jaki tego będzie wynik? Myślę, że ciekawy – kontynuował. – Oskarżenie prywatne Andrzeja Pichura traktuję więc jako próbę uciszenia dziennikarza – podkreślił na koniec Stołowski.

Monika Kamińska

2 Responses to "Prezydent Choma przesłuchany w sprawie Stołowskiego"

Leave a Reply

Your email address will not be published.