
PRZEMYŚL, SZEGINIE (UKRAINA). Skandal dyplomatyczny!
Roberta Chomę, prezydenta Przemyśla, spotkała w środę na granicy z Ukrainą bardzo niemiła niespodzianka. Gdy wybierał się na zaproszenie Konsula Generalnego RP do Lwowa, nie został wpuszczony na teren Ukrainy. Jak podkreśla włodarz Przemyśla, nie wie dlaczego, bo powodu mu nie wyjaśniono. Na razie zatem nie komentuje owego niewiadomego powodu i czeka na wyjaśnienie sprawy.
To miała być miła, acz rutynowa wizyta. Konsul zaprosił prezydenta Chomę na spotkanie świąteczno-noworoczne. Nic nadzwyczajnego, to i niczego nadzwyczajnego zaproszony się nie spodziewał. W Medyce normalnie przekroczył granicę po polskiej stronie. Ale na Ukrainie spotkała go niespodzianka.
– Najpierw poproszono mnie do pomieszczeń zajmowanych na granicy przez funkcjonariuszy Państwowej Służby Granicznej Ukrainy – powiedział nam R. Choma. – Powiedziano mi, że trzeba wyjaśnić sprawy z moim paszportem – wspomniał. Prezydent Przemyśla zdziwił się, bo paszport miał ważny, ale początkowo sądził, że zaszło jakieś nieporozumienie. Tymczasem… – Łamaną polszczyzną obwieszczono mi, że 29 grudnia zeszłego roku wydany został przez stosowne ukraińskie władze zakaz wpuszczania mnie na teren Ukrainy! – zdradził włodarz Przemyśla. – Dlaczego? Tego nie wiem, bo mi nie wyjaśniono. Powoływano się na przepisy, które podane są także w piśmie na ten temat, które to pismo otrzymałem na granicy, ale nie znam ich, a pismo jest w języku ukraińskim. Poinformowano mnie, że mogę się odwoływać od tego zakazu – dodał. Robert Choma o zajściu zawiadomił polską Straż Graniczną oraz Konsula Generalnego RP we Lwowie, do którego się wybierał z wizytą.
Ponieważ prezydent Przemyśla nie wie, co było powodem wydania wobec niego zakazu wjazdu na Ukrainę, nie komentuje samego faktu wydania takiej decyzji. Jest natomiast oburzony tym, że ani on, ani Konsulat RP nie zostali o tym powiadomieni. – Są chyba jakiejś kanały dyplomatyczne pozwalające na takie powiadomienie – stwierdził. – Tym bardziej że bywam na Ukrainie głównie jako prezydent Przemyśla, a nie prywatna osoba – podkreślił Choma.
Z zapytaniem o powody zakazu wjazdu dla włodarza Przemyśla na Ukrainę zwróci się do tamtejszej służby granicznej nasza SG. – Nie było nam nic wiadomo o tym zakazie – wyjaśniła mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowa BiOSG. – Zostaliśmy o nim powiadomieni przez prezydenta Chomę, który zmuszony był zawrócić z podróży. Korzystając z kompetencji Apataru Pełnomocnika Granicznego zapytamy o tę sprawę stronę ukraińską – tłumaczyła.
Nikt oficjalnie zatem nic nie wie, ale nieoficjalnie już głośno mówi się „na mieście”, że Choma zakaz wjazdu na Ukrainę dostał za zeszłoroczny „całokształt”, czyli postawę wobec incydentu na Panachydzie, zaproszenia na „Noc Kupały” zespołu „Ot Vinta” przez Związek Ukraińców w Polsce, a także patronat honorowy nad Marszem Orląt Przemyskich i Lwowskich. – No rzec trzeba, że jeśli tak, to wielkie świństwo byłoby i niewdzięczność – zauważył pewien przemyślanin. – Bo jak wspierał przekazanie ZUwP Domu Narodowego, to go tak Ukraińcy wychwalali. A teraz już zapomnieli? – zapytał ironicznie.
Monika Kamińska



9 Responses to "Prezydent Choma z zakazem wjazdu na Ukrainę"