Prezydent doniesie do marszałka na radnych

- Jestem krytykowany przez radnych PiS, że ta trasa jest zła, a ten przebieg był ustalany 30 lat temu. W związku z tym wyślijcie pismo, że Urząd Marszałkowski akceptuje ten przebieg drogi, a jego pracownicy nie akceptują, a to znaczy, że krytykują decyzję swojego przełożonego - mówi prezydent Tadeusz Ferenc. Fot. Blanka Szlachcińska
– Jestem krytykowany przez radnych PiS, że ta trasa jest zła, a ten przebieg był ustalany 30 lat temu. W związku z tym wyślijcie pismo, że Urząd Marszałkowski akceptuje ten przebieg drogi, a jego pracownicy nie akceptują, a to znaczy, że krytykują decyzję swojego przełożonego – mówi prezydent Tadeusz Ferenc. Fot. Blanka Szlachcińska

RZESZÓW. Radnym PiS nie podoba się planowany przez miasto wariant przebiegu drogi południowej.

– Prezydent jeszcze w tym tygodniu wyśle do marszałka Ortyla list dotyczący radnych PiS-u, którzy krytykują przebieg drogi południowej zaplanowany przez ratusz. – Droga została pozytywnie zaopiniowana przez Zarząd Powiatu Rzeszowskiego i Marszałka Województwa, więc krytykują swojego przełożonego – mówią władze miasta.

Firma SWECO odpowiedzialna za dokumentację projektową drogi południowej kontynuuje prace. To efekt decyzji prezydenta Tadeusza Ferenca, który stwierdził, że droga łącząca ul. Podkarpacką z al. Sikorskiego i mostem na Wisłoku musi powstać i ratusz nie zrezygnuje z tej inwestycji.

Przypomnijmy, że przebieg trasy jest oprotestowywany przez mieszkańców os. Budziwój i ekologów. To właśnie przez te protesty – zdaniem prezydenta – służby wojewody nie wszczęły postępowania o wydanie zezwolenia na realizacje inwestycji drogowej. Ta była miastu potrzebna, żeby móc złożyć kompletny wniosek do programu Polska Wschodnia o dofinansowanie w wysokości 277 mln zł.

Po tej sytuacji działacze PiS, w tym poseł Wojciech Buczak, rozmawiali z mieszkańcami o różnych innych wariantach tej drogi m.in. biegnącym przez środek os. Biała, czy łączącym przedłużenie ul. Podkarpackiej w Boguchwale z al. Sikorskiego.

Miejscy urzędnicy jednak nie zamierzają rozmawiać o innych wariantach. – Toczyła się bardzo ostra dyskusja. Były zarzuty pod kątem miasta kierowane, że ten przebieg jest nieprzemyślany, a chciałbym przypomnieć, że został on ustalony prawie 30 lat temu. Jest w planie województwa i dokumentach urbanistycznych. My nie ustalamy przebiegu z powietrza i sufitu – mówi Marek Ustrobiński, zastępca prezydenta Rzeszowa odpowiedzialny za inwestycje.

Wariant przygotowywany przez ratusz był wielokrotnie krytykowany przez radnych PiS. W poniedziałek prezydent podjął decyzję, że zamierza na nich donieść do marszałka Władysława Ortyla, ponieważ część radnych pracuje w Urzędzie Marszałkowskim.

– Jestem krytykowany przez radnych PiS, że ta trasa jest zła, a ten przebieg był ustalany 30 lat temu. W związku z tym wyślijcie pismo, że Urząd Marszałkowski akceptuje ten przebieg drogi, a jego pracownicy nie akceptują, a to znaczy, że krytykują decyzję swojego przełożonego. To jest działanie przeciwko rozwojowi miasta i przeciwko decyzjom pana marszałka, który chce rozwijać Podkarpacie – mówił podczas poniedziałkowej narady w ratuszu Tadeusz Ferenc.

Prezydent przypomina, że właśnie ten przebieg drogi został pozytywnie zaopiniowany przez Zarząd Powiatu Rzeszowskiego podjętą uchwałą 23 lutego 2017 roku, zarząd województwa Podkarpackiego uchwałą z 28 lutego 2017 czy Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

Blanka Szlachcińska

12 Responses to "Prezydent doniesie do marszałka na radnych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.