RZESZÓW. Kazimierz Jaworski pierwszy w wyścigu o mandat. Czy będzie referendum w sprawie jego odwołania?
Marzenia Tadeusza Ferenca o fotelu senatorskim spełzły na niczym. Urzędujący prezydent Rzeszowa przegrał z Kazimierzem Jaworskim z PiS. Walka była wyrównana i toczyła się do końca. Zdecydowało zaledwie 638 głosów. Ferenca, który pozostaje w ratuszu czeka teraz kolejna próba – akcja przeciwników domagających się referendum w sprawie jego odwołania.
Jaworski i Ferenc rywalizowali w okręgu nr 56 obejmującym miasto Rzeszów, powiat rzeszowski ziemski i łańcucki. Dotychczasowego senatora z PiS poparło 69 tys. 484 głosujących, a na prezydenta Rzeszowa startującego z własnym komitetem “Rozwój Podkarpacia” popieranego przez SLD, PSL i oraz komitet Obywatele do Senatu głos oddało 68 tys. 847 wyborców. Do zwycięstwa zabrakło zatem ledwo 638 głosów.
Duża część pracowników Urzędu Miasta miała wczoraj minorowe nastroje. – Będzie niewesoło, bo Ferenc już się wypalił i coraz trudniej się z nim pracuje. Liczyliśmy po cichu, że prezydent wygra, a w ratuszu po jego odejściu nastąpią w końcu zmiany – mówi jeden z miejskich urzędników. Byli też tacy, którzy do ratusza trafili właśnie dzięki Ferencowi. Ci obawiali się, że jego następca – przypuszczalnie z PiS – zrobi w urzędzie porządki i wygrana prezydenta nie była im na rękę.
Jaworski: będę lobbował za Podkarpaciem
– Walka trwała do ostatnich minut – przyznaje senator Kazimierz Jaworski. – Cieszę się, że udało mi się wygrać z prezydentem Ferencem. Dziękuje wszystkim wyborcom za zaufanie.
Jaworski znany m.in. z zaangażowania w obronę życia czy walkę z in vitro, wyjaśnia, że działalność, z którą jest głównie kojarzony jest tylko jedną z jego misji. – Będę lobbował za Podkarpaciem – zapowiada. Nie będzie też unikał współpracy ze swoim wyborczym konkurentem.
– Chciałbym, żeby Rzeszów miał jak najlepsze rozwiązania komunikacyjne – mówi. – Ale będę apelował do prezydenta, by zrezygnował z buspasów, do których jak widać bardzo się przywiązał. Dla mieszkańców to naprawdę duża uciążliwość – tłumaczy Jaworski.
Ruszają ostro z akcją referendalną
Przegrana Tadeusza Ferenca utwierdziła w przekonaniach jego zdeklarowanych przeciwników. Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta zapowiadają zintensyfikowanie działań. By można było zarządzić referendum muszą zebrać 14 tys. podpisów.
– Podtrzymujemy stanowisko, że prezydent Tadeusz Ferenc deklarując swoją chęć startu do Senatu zademonstrował, że miasto go nie interesuje i zerwał swoją umowę z wyborcami – mówi Ireneusz Dzieszko, jeden z inicjatorów referendum. – W tej chwili przystępujemy do naszej akcji z zwielokrotnioną energią.
Krzysztof Kuchta



3 Responses to "Prezydent Ferenc nie będzie senatorem!"