
RZESZÓW, TRZEBOWNISKO, GŁOGÓW MŁP. Władze dwóch samorządów zaniepokojone są zakusami Tadeusza Ferenca, który nadal chce poszerzać miasto kosztem sąsiednich gmin.
Tuż po wtorkowej decyzji Rady Ministrów, która negatywnie odniosła się do włączenia Malawy (gm. Krasne) w granice Rzeszowa, prezydent Tadeusz Ferenc zapowiedział, że przed świętami Bożego Narodzenia znów podejmie walkę o poszerzenie miasta. Nadal będzie starał się, żeby Malawa i jeszcze wsie z gminy Trzebownisko i Głogów Młp. stały się częścią Rzeszowa. To nie spodobało się Pawłowi Bajowi, burmistrzowi Głogowa Młp. i Józefowi Fedanowi, wójtowi gm. Trzebownisko.
– Chcemy współpracować z miastem, ale nie może być tak, żeby silniejszy (prezydent Tadeusz Ferenc – przyp. red.) zabierał nam wsie siłą – stwierdził Józef Fedan. – Nie na tym polega demokracja. Minęły już czasy, gdy mocny zawsze wygrywał. Tak było przed 1989 rokiem. Kolejny pomysł prezydenta, żeby znów starać się o poszerzenie miasta kosztem naszej gminy, to, moim zdaniem, nic innego jak zaczepne działanie władz miasta.
Wójt gminy Trzebownisko zwrócił uwagę, że prezydent czeka na zmęczenie mieszkańców gminy, którzy być może nie będą już mieli siły, żeby kolejny raz uczestniczyć w konsultacjach społecznych. – Przecież większość (ponad 95 procent) mieszkańców gminy Trzebownisko opowiedziała się przeciw włączeniu całej gminy w granice administracyjne Rzeszowa. Prezydent co roku czyni starania, żeby Rzeszów był większy. Nie liczy się ze zdaniem mieszkańców wsi, którzy nie chcą mieszkać w Rzeszowie.
Rozwój Rzeszowa kosztem zacofania gmin
Zarówno wójt Fedan, jak i burmistrz Głogowa Młp. poinformowali, że mieszkańcy i to nie tylko z gminy Krasne, ale też z ich gmin, z radością przyjęli wiadomość o decyzji Rady Ministrów przeciwnej włączeniu Malawy do Rzeszowa. Jednak szybko ich dobry nastrój popsuł się, gdy dowiedzieli się, że prezydent nie odpuści i nadal będzie walczył o swoje. Komitet Obywatelski, który powstał w gminie Trzebownisko, jest zaniepokojony i zniesmaczony zacietrzewieniem władz miasta.
– Nie tylko Rzeszów ma się prawo rozwijać – powiedział burmistrz Paweł Baj. – Sąsiadujące z miastem gminy też mają takie prawo. Gdy Rzeszów powiększy się o wsie, to będzie równoznaczne z cofaniem się w rozwoju gmin. Miasto nie powinno nam narzucać swojej woli, powinno prowadzić dialog. Chcemy zmiany prawa. Nie może być tak, żeby co roku były przeprowadzane konsultacje społeczne w sprawie poszerzenia granic Rzeszowa. Prezydent nie zna zasad demokracji.
Mariusz Andres



19 Responses to "Prezydent Ferenc nie wydrze nam wsi!"