RZESZÓW. Ustaliliśmy, kto jest autorem idiotycznego pomysłu malowania pasów na jezdniach w czasie największego ruchu.
Horror na rzeszowskich ulicach rozpoczął się w Wielkim Tygodniu. Malarze w pomarańczowych kamizelkach totalnie zakorkowali główne arterie komunikacyjne miasta. W miniony piątek zablokowana została aleja Powstańców Warszawy. Sznur samochodów sięgał od skrzyżowania z ulicą Hetmańską do alei Batalionów Chłopskich.
Tuż przed godziną 15 malarze przenieśli się na wylot ul. Hetmańskiej od strony WSK i zablokowali wyjazd ludziom spieszącym się po pracy na zakupy i do domów.
– Zróbcie coś z tym idiotyzmem! – żądali wściekli kierowcy telefonujący do redakcji. – Niech oni te malowanki robią w nocy, a nie w godzinach szczytu. W poprzednich latach znaki na jezdni zaczynano malować wieczorem i kończono nad ranem. Kto się uparł, żeby w tym roku tak bezsensownie korkować miasto?
Więcej w Super Nowościach.
Krzysztof Rokosz



16 Responses to "Prezydent Ferenc zmalował korki w Rzeszowie"