
TARNOBRZEG. Niepełnosprawny wytyka urzędnikom błąd ortograficzny i zarzuca im niedbalstwo, brak szacunku i lekceważenie.
Czy prezydent Tarnobrzega lekceważy osoby niepełnosprawne? Jeden z mieszkańców miasta przyznaje, że poczuł się urażony tym, czego doświadczył, gdy chciał spotkać się z pełnomocnikiem prezydenta, którego zadaniem jest pomoc osobom niepełnosprawnym.
– Może to głupia sprawa, ale byłem ostatnio w siedzibie Pełnomocnika Prezydenta Miasta Tarnobrzega Do Spraw Osób Niepełnosprawnych i moją uwagę zwróciła na drzwiach tablica informacyjna z kompromitującym błędem ortograficznym – pisze do Super Nowości jeden z mieszkańców miasta (nazwisko do wiadomości redakcji).
Jaki napis znajduje się na biurze pełnomocnika?
– „Pełnomocnik Prezydenta Miasta Tarnobrzega d/s osób niepełnosprawnych”, czyli z błędem ortograficznym. Jest to przecież nazwa własna stanowiska urzędniczego, a takie nazwy piszemy z dużej litery. Wystarczy zapytać jakiegoś polonisty w szkole albo sprawdzić w słowniku ortograficznym i już będzie wszystko wiadomo – pisze Czytelnik.
Zdaniem mężczyzny, „jest to kompromitujące i świadczy tylko o karygodnym niedbalstwie, braku szacunku i lekceważeniu dla osób niepełnosprawnych, dla których takiego urzędnika powołano, a to właśnie oni w tym wszystkim powinni być chyba najważniejsi i nie można nami tak rzucać dla jakiejś nadętej urzędniczej megalomanii”.
Tarnobrzeżanin zwraca uwagę nie tylko na błąd w nazwie, ale i kwestię przeniesienia siedziby pełnomocnika do siedziby Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie przy ul. Kopernika. Wcześniej znajdowała się ona w sąsiadującym z magistratem budynkiem przy ul. Kościuszki 30.
– Dlaczego biuro Pełnomocnika Prezydenta Miasta Tarnobrzega ds. Osób Niepełnosprawnych jest w biurowcu opieki społecznej, a nie w reprezentacyjnych budynkach Urzędu Miasta Tarnobrzega przy ulicy Kościuszki albo Mickiewicza? Przecież te budynki są dostosowane dla osób niepełnosprawnych, są przecież windy i inne udogodnienia! W dodatku jest to w centrum miasta i wszędzie jest blisko, a jakby tam był pełnomocnik, to wszystkie sprawy można by w jednym miejscu o wiele szybciej załatwiać, korzystając z jego pomocy i wsparcia, a i on może sam by się lepiej wtedy starał. Uważam, że takie rozwiązanie jest nie tylko dużym utrudnieniem dla wszystkich osób niepełnosprawnych z Tarnobrzega, ale jest to jawna i bulwersująca dyskryminacja, poniżenie i lekceważenie potrzeb i praw oraz samych osób niepełnosprawnych. To nie nasza wina, że jesteśmy tacy i też mamy prawo do prestiżu i godności! Przecież sam Pan Prezydent Miasta przedstawiał kiedyś pełnomocnika jako swojego „najbliższego” współpracownika, a teraz się tego wstydzi i każe mu w biurowcu opieki społecznej pilnować, żeby nikt windy nie ukradł? To przecież upokarzające!!! – pisze tarnobrzeżanin.
Co na to magistrat? O komentarz poprosiliśmy Wojciecha Malickiego, dyrektora Kancelarii Prezydenta Tarnobrzega.
– Ani Prezydent Tarnobrzega, ani jego podwładni nie lekceważą osób niepełnosprawnych, czego jednym z dowodów jest właśnie… powołanie pełnomocnika, którego – przypominamy – mimo apeli tych środowisk – w przeszłości nie było – przyznaje Malicki. – Błąd na tabliczce (małe zamiast wielkich liter w części nazwy) to zwykła pomyłka pracownika odpowiedzialnego za te sprawy, która szybko zostanie naprawiona. Co do umiejscowienia biura pełnomocnika, to – również przypominamy – że nie pełni on funkcji reprezentacyjnej w UM, lecz ma do wykonania konkretną pracę, będąc łącznikiem środowisk osób niepełnosprawnych z Prezydentem. Pierwotnie jego biuro mieściło się w budynku Internatu LO (wraz z częścią MOPR), bo w momencie powołania pełnomocnika w budynku przy ulicy Kościuszki 32 nie było windy dla osób niepełnosprawnych. Natomiast obecnie pełnomocnik pracuje w budynku przy ulicy Kopernika (gdzie znajduje się winda i duży parking), dokąd przeniosły się wszystkie miejskie instytucje zajmujące się szeroko rozumianą pomocą społeczną. Takie rozwiązanie jest najpraktyczniejsze, czyli najlepsze z możliwych.
Małgorzata Rokoszewska



One Response to "Prezydent lekceważy niepełnosprawnych?"