
RZESZÓW. Mimo wcześniejszego sprzeciwu mieszkańców dwóch gmin, Ferenc nie odpuszcza.
Już 18 grudnia radni miasta Rzeszowa będą głosowali nad pomysłem prezydenta Tadeusza Ferenca w sprawie poszerzenia granic Rzeszowa. To już kolejne podejście do tego tematu. Włodarz miasta wciąż zabiega o zmianę granic administracyjnych miasta, tym razem o tereny gmin Trzebownisko i Krasne. Zarówno mieszkańcy, jak i władze gminne sprzeciwiają się zmianie granic kosztem gminy i mówią wprost: – To chory pomysł prezydenta, nie pozwolimy mu zabrać naszych ziem.
W tym roku Ferenc wnioskuje o połączenie od początku stycznia 2016 roku miasta Rzeszowa i gminy Trzebownisko. Drugi wniosek też dotyczy przyłączenia gminy, ale tym razem Krasne.
Rzecznik: – Zależy nam na dwóch gminach
– Gdyby udało nam się przyłączyć choć jedną z tych gmin, to w ciągu kilku lat otrzymalibyśmy bonus z budżetu państwa w wysokości 100 mln zł. Jeżeli dwie – to łącznie ponad 200 mln zł – informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydent Rzeszowa. – To dobry kierunek jaki wybrał prezydent. Te pieniądze przeznaczylibyśmy na wkład własny i można byłoby pozyskać środki unijne na inwestycje, z których skorzystaliby mieszkańcy obu gmin.
Maciej Chłodnicki twierdzi, że dzięki poszerzaniu miasta od 2006 roku o kolejne sołectwa przedsiębiorcy coraz bardziej chcą inwestować w Rzeszowie. Gdy miasto było mniejsze, nie było zainteresowania z ich strony. Dzięki powiększeniu granic miasta deweloperzy pozyskali nowe tereny i mają gdzie budować bloki mieszkalne. – Podam taki przykład: przed przyłączeniem Słociny do Rzeszowa jednoarowa działka kosztowała 5 tys. zł, po przyłączeniu już 20 tys. zł – mówi rzecznik. – Tak więc z włączenia wsi w granice miasta są tylko same korzyści. Zamierzamy zainwestować w sołectwa.
Władze gmin jednak zaprzeczają, że prezydent finansuje inwestycje w sołectwach. Tak naprawdę, przed przyłączeniem wsi tylko obiecywał, że zbuduje chodnik, kanalizację, wodociągi, a po włączeniu ich do miasta nic nie zrobił w tej sprawie.
Władze gminy: – Mamy już dojść walki z prezydentem
– Jesteśmy już śmiertelnie zmęczeni walką z prezydentem Rzeszowa. Jest XXI wiek i demokracja, a Tadeusz Ferenc na siłę chce zagarnąć naszą gminę. Dzieje się tak, mimo że za każdym razem mieszkańcy podczas konsultacji wypowiadali się przeciw włączeniu gminy w granice administracyjne Rzeszowa – mówi Tomasz Jaworski, sekretarz w Urzędzie Gminy w Trzebownisku. – Przeciw włączeniu całej gminy już wcześniej zagłosowało ponad 90 procent mieszkańców. Ktoś powinien wpłynąć na władze Rzeszowa, żeby odstąpiły od poszerzania miasta kosztem gmin.
Sekretarz w UG w Trzebownisku dodał, że wójtowi Leszkowi Kuźniarowi, wójtowi gminy, zabraknie czasu na realizację planowanych inwestycji, bo będzie musiał przygotować konsultacje społeczne w sprawie zmiany granic Rzeszowa. – Prezydent Ferenc powinien rozmawiać z władzami sąsiednich gmin i współpracować z nimi na przykład w sprawie wybudowania spalarni śmieci, ale tego nie robi – mówi zdenerwowany Tomasz Jaworski.
We wtorek w Urzędzie Gminy w Krasnem usłyszeliśmy, że nowy wójt, Wilhelm Woźniak, który swoją funkcję pełni dopiero od dwóch dni, już będzie musiał zderzyć się z „odwiecznym” problemem, jaki na gminę nakłada prezydent stolicy Podkarpacia. Trzeba będzie przygotować się do konsultacji społecznych, w których mieszkańcy całej gminy zdecydują, czy chcą, żeby gmina znalazła się w granicach administracyjnych miasta.
Przyłączenie to przykrywka dla innych problemów
– Władze miasta powinny zająć się urbanizacją już wcześniej przejętych sołectw, a nie przejmować nowych. Nie ten czas – mówi Marcin Fiłołek z kluby radnych PiS. – Uważam, że sprawa zgłoszenia wniosku to tak naprawdę przykrycie innych problemów miejskich, na przykład nieudanego Rzeszowskiego Inteligentnego Systemu Transportowego.
Pomysł prezydenta Rzeszowa popiera Jolanta Kaźmierczak z klubu radnych PO, który jest w koalicji z proprezydenckim klubem Rozwój Rzeszowa. – Przede wszystkim prezydent powinien porozmawiać z władzami gmin Krasne i Trzebownisko – podkreśla radna PO. – PO jest za zmianą granic Rzeszowa i kierunek, który wybrał Tadeusz Ferenc, jest dobry. W gminie Trzebownisko jest lotnisko i strefa przemysłowa, a w Krasnem tereny inwestycyjne. Nie podoba nam się jednak sposób, w jaki prezydent chce przyłączać sołectwa do miasta.
Mariusz Andres



49 Responses to "Prezydent na siłę chce przyłączyć Trzebownisko i Krasne"