
RZESZÓW. Tadeusz Ferenc otrzyma mniejszą pensję niż… skarbnik czy sekretarz.
Afera z wysokimi premiami dla ministrów wywołała spore rozgoryczenie Polaków. W związku z tym Jarosław Kaczyński zadecydował, że nagrody mają zostać przekazane na rzecz Caritasu. W całym zamieszaniu – nie do końca wiedząc dlaczego – „ukarani” zostali również niektórzy samorządowcy, którzy teraz zarabiać będą mniej. Niższą pensję otrzyma m.in. prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc.
W maju premier Mateusz Morawiecki przyjął rozporządzenie dotyczące obniżki pensji dla samorządowców. Co to oznacza? Że od lipca wójtowie, burmistrzowie i prezydenci zarabiają mniej. Zatwierdzone przepisy mówią o obniżce o 20 proc.
Do tej pory łączne zarobki prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca kształtowały się na poziomie 12 525 zł brutto miesięcznie. W skład tej kwoty wchodziło wynagrodzenie zasadnicze, dodatek funkcyjny, dodatek za wysługę lat oraz dodatek specjalny. Miesięcznie głowa miasta zarabiała więc 8892 zł netto. Po przyjętych zmianach, od lipca pensja prezydenta wynosi już „tylko” 10 940 zł brutto, czyli 7767 zł netto.
Współpracownicy zarobią więcej
Zmiana płacowa obejmuje również zastępców prezydenta. Od tej pory pensja wszystkich wiceprezydentów miasta będzie wynosić 12 500 zł brutto, czyli 8875 zł netto. Co z tego wynika? Że otrzymają oni o ponad 1100 zł wyższe wynagrodzenie niż Tadeusz Ferenc! Więcej od głowy miasta zarobi także skarbnik, którego honorarium będzie na poziomie 9500 zł netto oraz sekretarz, który otrzyma 9347 zł netto. – Z rozporządzenia jasno wynika, że wiceprezydenci, skarbnik i sekretarz miasta otrzymają wyższe pensje niż prezydent – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Wygląda to tak jakby włodarze miast zostali w jakiś sposób ukarani – dodaje.
A jak całą sytuację ocenia głowa miasta Rzeszowa? – Przede wszystkim upokorzono prezydenta – tłumaczy Ferenc. – Kuriozum sprawy jest takie, że moi współpracownicy mają wyższe pensje niż sam prezydent – dodaje. Zdaniem Ferenca, przyjęte rozporządzenie było „nieprzemyślane i zrobiono je na kolanie”.
Kamil Lech



5 Responses to "Prezydent Rzeszowa zarobi mniej"