
Na to wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy wszyscy naprawdę czekali. Obiecał szybko podjąć decyzję w sprawie przepchniętej przez rządzących ekspresowo przez Sejm tuż przed świętami ustawy „lex TVN” i w istocie wczoraj tę decyzję podjął. Prezydent zawetował nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która miała wyrugować z polskiego rynku medialnego kanały telewizji TVN. Motywował to tym, że nowela naruszałaby prawo, a także umowy międzynarodowe z USA. Teraz Sejm mógłby teoretycznie odrzucić prezydenckie weto, ale jest to bardzo mało prawdopodobne.
To był jeden z możliwych scenariuszy, które mógł wybrać prezydent Duda po przyjęciu przez Sejm ustawy „lex TVN”. Do końca nie było wiadomo, czy Andrzej Duda podpisze nowelę, skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej w ramach przysługującego mu prawa kontroli prewencyjnej nad ustawami, czy też odmówi jej podpisania, co potocznie jest nazywane zawetowaniem. Wybrał to ostatnie i informując o tym dodał: – Zamykam tę sprawę. I wygląda na to, że prezydenckie weto na ten moment i w tym kształcie sprawę ustawy „lex TVN” rzeczywiście zamyka. Sejm może bowiem takowe weto odrzucić, ale zważywszy na obecną arytmetykę w izbie wyższej naszego parlamentu, jest to niemal całkowicie wykluczone. Aby bowiem prezydenckie weto odrzucić, rządzący musieliby zebrać w Sejmie większość 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Istnieje co prawda teoretyczna możliwość, że podczas takiego głosowania na sali sejmowej byliby tylko posłowie klubu parlamentarnego PiS oraz głosujący tak samo jak oni członkowie Kukiz’15 i były wiceminister sportu Łukasz Mejza, ale byłoby to najpewniej głosowanie nielegalne, bo bez powiadomienia o posiedzeniu Sejmu reszty posłów. Co prawda ta władza posuwa się do rażącego łamania prawa także w Sejmie, ale trudno wyobrazić sobie, żeby posunęła się tak daleko. Wszystko wskazuje więc na to, że ustawa „lex TVN” pójdzie „do kosza”. Jednak czy rządzący „odpuszczą” sobie próby wyeliminowania TVN z polskiego rynku medialnego wcale nie jest pewne. Trudno na razie spekulować, jak od strony prawnej mogłyby takie dalsze próby wyglądać, ale niechęć władzy do wolnych mediów jest tak wielka i tak bardzo widoczna, że niełatwo uwierzyć, iż tak po prostu pogodzi się ona z patrzeniem jej na ręce i ujawnianiem jej kolejnych afer.
Duda logicznie argumentował swoje weto
Póki co, jednak prezydent Andrzej Duda „lex TVN” zawetował. Jak to motywował? Otóż bardzo logicznie i sensownie, ale nie obyło się też bez wątku ludzkiego. Otóż prezydent zdradził, że miał okazję rozmawiać ze zwyczajnymi obywatelami.
– Dziękuję tym, którzy podczas spotkań mieli odwagę podejść do mnie i po prostu porozmawiać na ten temat – zagaił A. Duda. Trudno sobie co prawda wyobrazić, żeby podczas spotkania z głową państwa zwyczajnych obywateli, ci mogli sobie tak po prostu podejść do prezydenta i pogadać z nim, ale mniejsza o to. Pozostałe argumenty prezydenta były już bardziej realistyczne i konkretniejsze. – Jednym z argumentów rozważanych przeze mnie była kwestia umowy międzynarodowej o wzajemnych stosunkach gospodarczych i handlowych z USA – tłumaczył prezydent. – Rozważałem kwestię ochrony prawa własności, kwestię ochrony swobody działalności gospodarczej, kwestię ochrony interesów i kwestię polsko-amerykańskiej umowy – zauważył A. Duda. – Zastanawiałem się, czy 6 miesięcy na zmianę struktury właścicielskiej jest uczciwe, czy to nie narusza prawa własności, bo może obniżyć jej wartość – kontynuował prezydent. – Mówimy o spółce, która niedawno koncesję uzyskała, czyli państwo uznało, że ma prawo do nadawania zgodnie z polskim porządkiem prawnym. Mamy do czynienia z poważną ingerencją ze strony podmiotu, który już istnieje i nadaje. (…) Jeśli zawarliśmy umowę, musimy jej dotrzymywać. Jeśli będziemy ich dotrzymywać, będziemy mogli mówić, że jesteśmy honorowym narodem. Chcę, aby Polska tak była postrzegana przez swoich sojuszników – podkreślał. A. Duda wyjaśniał też, dlaczego nie zdecydował się na skierowanie ustawy „lex TVN” do TK J. Przyłębskiej. – Nie mogę powiedzieć, że TK odniósłby się na pewno do kwestii przestrzegania traktatu polsko-amerykańskiego – przyznał. – Gdyby ta ustawa weszła w życie, mielibyśmy kolejny spór międzynarodowy. Oznaczałoby to koszty (…). Gdyby ta ustawa zaczęła obowiązywać, Polska byłaby w sporze. Wartość sprawy jest ogromna. Po co nam kolejny problem? Mamy ich dużo – zauważył prezydent. – Podzieliłem zdanie większości moich rodaków, którzy uznali, że kolejne spory nie są nam w tej chwili potrzebne – podsumował jednocześnie, dodając, że: – Przepisy ograniczające strukturę własnościową w mediach są potrzebne. Jako prezydent podzielam opinię, że powinny zostać wprowadzone, ale na przyszłość – zadeklarował A. Duda.
Opozycja: „Presja ma sens”
Choć nie jest żadną tajemnicą, że przed decyzją A. Dudy w sprawie ustawy„lex TVN” nie brakowało głosów, że prezydent jeśli zawetuje nowelę, to z pewnością nie bez aprobaty dla tego kroku Nowogrodzkiej, a w szczególności prezesa PiS, to i tak komentujący nie kryją, że PiS musiał się ugiąć pod społeczną presją w tej sprawie. – Ulica i zagranica (Ameryka), czyli presja ma sens. Niech nikt już nie mówi, że nie warto, że się nie da, że nic nie możemy. Możemy i musimy
– tak oto skomentował na Twitterze prezydenckie weto do ustawy „lex TVN” lider PO, Donald Tusk. A posłanka PO Monika Rosa, także nie kryła radości:
– Zwycięstwo oporu społecznego – napisała. A jej klubowa koleżanka, Barbara Nowacka też krótko i treściwie stwierdziła siłę presji społecznej. – Presja ma sens. Jest weto. W podobnym tonie brzmiał komentarz marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego: – Presja ma sens. Obroniliśmy wolne media. Dziękuję wszystkim, którzy wyszli na ulice w obronę wolności słowa. Demokratyczna większość w Senacie i my, wolni obywatele nigdy nie pozwolimy na to, by ktokolwiek nam ją odebrał! – Nieważne, czy rozegrali to na złego i dobrego policjanta, czy Duda zrobił to ze strachu o siebie, ze złości, a może – o cudzie – z przekonania. Decyzja dobra, jedyna możliwa. Nie bohaterstwo – obowiązek – napisał z kolei na swoim twitterowym koncie Szymon Hołownia. Z kolei członek Polski 2050, Michał Kobosko pochwalił prezydenta Dudę pisząc: – Brawo Panie Prezydencie, jedynie słuszna decyzja. Ma Pan rację: dość wojen Polaków z Polakami wywoływanych przez mafię z PiS. Małgorzata Tracz, przewodnicząca Zielonych nazwała decyzję prezydenta – „dobrą, zgodną z polską racją stanu”, a europoseł Nowej Lewicy, Robert Biedroń nie ukrywał, że A. Duda mile go zaskoczył. – Prezes już tupie nogą – dodał sarkastycznie. Bez sarkazmu i całkiem poważnie decyzję A. Dudy skomentował chargé d’affaires ambasady USA w Polsce, Bix Aliu – Dziękuję Panie Prezydencie za przywództwo i zaangażowanie dla wspólnych wartości demokratycznych oraz za ochronę klimatu inwestycyjnego w Polsce. Razem sojusznicy są silniejsi! – napisał na Twitterze amerykański dyplomata.
TVN dziękuje
Na weto prezydenta zareagowała też stacja TVN, dziękując swoim widzom za wsparcie i manifestacje w jej obronie. Oświadczenie wydał też zarząd TVN Grupa Discovery: – Z uznaniem i radością przyjmujemy decyzję Prezydenta RP Andrzeja Dudy, który opowiedział się za wolnością mediów i prawem widzów do wyboru. Wetując LEX TVN, Prezydent stanął w obronie dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Za nami wiele dni niepokoju i niepewności. Dziękujemy naszym widzom, wszystkim organizacjom i osobom, które podpisały nasz apel oraz głośno wyrażały sprzeciw wobec tej ustawy. Wasze wsparcie było bezcenne w tym trudnym dla nas czasie – mail o takiej treści został wysłany do wszystkich, którzy podpisali apel do A. Dudy w obronie TVN, a było to ponad 2,5 mln Polaków.
Monika Kamińska



27 Responses to "Prezydent zawetował „lex TVN”"