Problem techniczny czy ideologiczny?

– Na sposób prowadzenia obrad przez nowe prezydium Radu Miejskiej Przemyśla, a szczególnie przez przewodniczącego Macieja Kamińskiego skarżą się w zasadzie wszyscy radni KO i Wspólnie dla Przemyśla. Mowa jest o arogancji, niekompetencji, braku profesjonalizmu i zwyczajnej złośliwości. Fot. Kamil Krukiewicz
– Radny KO, Paweł Zastrowski nie ukrywa, że ma przekonanie, iż tym razem w procedowaniu uchwały jego klubu przewodniczącemu Kamińskiemu przeszkodziły nie tak problemy techniczne, jak przekonania ideologiczne. – Do tego pan przewodniczący zachowywał się skandalicznie – dodaje Zastrowski. Fot. Kamil Krukiewicz

Mimo widocznych problemów technicznych ze zdalnymi obradami przemyskiej Rady Miejskiej w miniony piątek (30 października) udało się zagłosować nad niemal wszystkimi projektami uchwał przewidzianym w porządku obrad. Nie dane to było tylko projektowi uchwały KO, w myśl której radni mieli uchylić uchwalone w sierpniu zeszłego roku oświadczenie dotyczące „sprzeciwu wobec promocji i afirmacji tzw. ideologii LGBT”. Wspomniane oświadczenie może miasto kosztować 10 mln. euro z funduszy norweskich. – Przewodniczący Kamiński przerwał sesję w sposób skandaliczny – zauważa radny KO, Paweł Zastrowski. – Mam przekonanie, że problem nie był czysto techniczny, a ideologiczny ze strony pana przewodniczącego – dodał.

Wspomniane oświadczenie pod obrady przemyskiej RM „weszło” w sierpniu zeszłego roku z inicjatywy radnego Regia Civitas, Dariusza Laska, znanego w mieście ze swej działalności religijnej. Radny jest m. in. organizatorem w przemyskich edycji tzw. Męskiego Różańca, nie ukrywa też, że należy do tzw. Wojowników Maryi. Po zmianie sił w przemyskiej RM w czerwcu D. Lasek jest szefem komisji rodziny, polityki społecznej i zdrowia. Na łamach lokalnego tygodnika radny RC nazwał fundusze norweskie „judaszowymi pieniędzmi”. Podczas zeszłorocznego głosowania pomysł, by przemyska RM wydała oświadczenie przeciw „promocji i afirmacji tzw. ideologii LGBT” poparli radni PiS, Regia Civitas i Kukiz’15 (obecnie Wspólnie dla Przemyśla) oraz radna Bogumiła Nowak z klubu SLD, jej klubowi koledzy byli natomiast nieobecni. Przeciwny był klub radnych KO

Choć oświadczenie nie ma żadnej mocy sprawczej, jak każde przegłosowane przez radę stanowisko jest formalnie uchwałą. A co za tym idzie może być powodem, dla którego Przemyśl przy rozdzielaniu funduszy norweskich zostanie pominięty, Dla niektórych to może i „judaszowe pieniądze”, ale miastu owe 10 mln. euro bardzo by się przydało. Klub radnych KO zgłosił projekt uchwały która miałaby tamto oświadczenie uchylić. Przewodniczący RM, Maciej Kamiński (PiS) projekt skierował pod ocenę komisji rodziny, polityki społecznej i zdrowia i umieścił jako ostatni punkt w porządku obrad piątkowej (30 października) sesji przemyskiej RM. Zapisu sesji, która tym razem była przeprowadzana w sposób zdalny, nie było wczoraj do czasu złożenia numeru w sieci. – Pan przewodniczący Maciej Kamiński cały czas ogłaszał przerwy, gdy tylko nie mógł się zalogować ktoś z radnych nowej większości – opowiada radny KO, Paweł Zastrowski. – Tych przerw było mnóstwo – podkreśla. – Jednak, gdy nie mógł się połączyć radny naszego klubu, Tomasz Schabowski, pan przewodniczący beztrosko uznał, że można głosować bez niego! Spzreciwiłe4m się temu, więc przewodniczący Kamiński wykrzyczał do mnie, że przeze mnie musi zrobić przerwę do godz. 21 – wspomina radny KO. Potem miało być jeszcze gorzej: – Maciej Kamiński ogłosił, że wielu radnych nie może się połączyć i on przerywa obrady. Akurat wówczas, gdy miał być procedowany nasz projekt uchwały – zauważa Zastrowski. – Nie powiedział jacy radni ni mogą się zalogować, czy jest kworum, po prostu nic. Wykrzyczał swoje i rozłączył się – mówi zbulwersowany radny dodając,że: – Przewodniczący Kamiński nie radzi sobie z prowadzeniem sesji RM na żywo, a także zdalnie. Jest chaotyczny, krzykliwy, nieobiektywny i nieprofesjonalny – przekonuje. – Mam poważne podejrzenie, że w przypadku naszej uchwały nie tyle zawiodła go technika, co powodowały nim przesłani ideologiczne i polityczne, bo obecna większość w RM robi wszystko, aby inwestycji za rządów prezydenta Bakuna było jak najmniej i dlatego sabotuje fundusze norweskie – dodał,. Przewodniczący Maciej Kamiński z PiS, zapytany przez naszego dziennikarza dlaczego przerwał obrady, tradycyjnie już rzec można – pytanie zignorował.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.