
KOLBUSZOWA. Nad Nilem na dobre nie ucichły emocje wokół niebezpiecznego – zdaniem niektórych – wadliwie zaprojektowanego – skrzyżowania ul. Obrońców Pokoju z wjazdem do Biedronki, a już rozpoczyna się dyskusja dotycząca innej… Biedronki zlokalizowanej między ulicami: Tyszkiewiczów a ks. Ludwika Ruczki.
Według radnego Józefa Rybickiego (63 l.), wkrótce może pojawiać się tam problem braku widoczności. A to za przyczyną rosnącej zieleni.
– Kierowcy zwracają uwagę, że jest tam taka kępa drzew, która kiedy się rozrośnie, będzie lekko zasłaniać wyjazd – alarmuje radny Rybicki. – Umówiliśmy się z Biedronką, że to ona zaprojektuje zieleń i będzie ją utrzymywać – tłumaczy burmistrz Jan Zuba (56 l.). – Rzeczywiście może się tam pojawić problem braku widoczności. Zwrócimy uwagę właścicielowi obiektu, żeby przeanalizował korektę zieleni w tym miejscu – zapewnia.
Według deklaracji burmistrza, to się da załatwić. Gorzej może być w przypadku Biedronki przy ul. Obrońców Pokoju. – Tam trawa jest po kolana – oburza się Zuba. – Chodzi o to, że zarządcą tamtego obiektu jest portugalska firma, która widzi tylko zyski, natomiast właścicielem budynku przy ul. ks. Ruczki jest Tankpol, który wynajmuje obiekt Biedronce i czuje się zobowiązany zadbać o wizerunek tego miejsca – dodaje.
pg


