
RZESZÓW. Co z elektrownia wodna pod zaporą?
– Obecnie trwają prace wykończeniowe nad budową elektrowni wodnej. Pozostały drobne rzeczy, takie jak na przykład wycinki ścianek. Myślę, że w przyszłym tygodniu obiekt zostanie oddany do odbioru – wyjaśnia Ryszard Fabczak, prezes firmy ESI z Warszawy.
Budowa elektrowni wodnej pod zaporą na wschodnim brzegu Wisłoka trwa już od kilku lat. Prace nad nią rozpoczęły się w 2009 roku. Pomimo trudności (np. plotki o bankructwie wykonawcy czy brak funduszy) prace zbliżają się ku końcowi. Próbny rozruch elektrowni planowany jest na 22 maja, ale dopiero w czerwcu obiekt ruszy pełną parą. – Będzie to 11 albo 18 czerwca – dodaje Fabczak.
Elektrownia ma produkować w sumie około 3 tys. megawatogodzin energii rocznie. Ma ona być sprzedawana Rzeszowskiemu Zakładowi Energetycznemu. Poza tym, elektrownia została wyposażona w przepławkę dla ryb, która umożliwi “śledzenie” przepływających ryb. Ta część elektrowni miała przypaść do gustu naukowcom, którzy będą mogli prowadzić badania. Firma miała już podpisać umowę z ekspertami z Instytutu Rybołówstwa z Warszawy i Polskiej Akademii Nauk z Krakowa.
Mówi się, że inwestycja ma pochłonąć około 12 mln zł, sam wykonawca przyznaje jednak, że trudno jest na tym etapie oszacować wszystkie koszty.
Ewelina Nawrot



2 Responses to "Próbny rozruch elektrowni wodnej w drugiej połowie maja"