
Dwóch młodych kierowców guada i crossa zostało zatrzymanych po tym, jak urządziło sobie nielegalny rajd w rezerwacie „Mójka” (leśnictwo Kąkolówka, Nadleśnictwo Strzyżów). Gdy strażnik leśny próbował ich skontrolować, jeden z młodzieńców usiłował go… staranować.
– Wcześniej mieliśmy sygnały od spacerowiczów, że w okolicach rezerwatu ktoś szaleje pojazdem terenowym, więc patrol Straży Leśnej udał się tam – mówi Jacek Ćwiertniewicz, komendant Straży Leśnej w Nadleśnictwie Strzyżów. – Już po godzinie 16 na ścieżce nieopodal rezerwatu strażnicy podjęli próbę zatrzymania sprawców nielegalnego wjazdu, lecz ci nie reagowali na podawane sygnały do zatrzymania, a kierowca quada usiłował staranować strażnika leśnego – relacjonuje. Jak poinformował Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie, po podjętym pościgu, sprawcy zdarzenia zostali ujęci i przekazani funkcjonariuszom Komisariatu Policji w Dynowie. Pojazdy, oba nierejestrowane, zostały przekazane rodzicom zatrzymanych.
Jednemu z zatrzymanych, który ukończył 17 lat, grozi mandat 500 zł za wjazd na teren leśny, a ponadto czeka go kara za kierowanie pojazdem mechanicznym bez uprawnień. Drugi ze sprawcą jest nieletni, dlatego jego sprawą w całości zajmie się sąd rodzinny. Obaj odpowiedzą też za niezastosowanie się do poleceń funkcjonariusza.
– Wypowiadamy wojnę quadowcom i crossowcom, wprowadzamy dyżury Straży Leśnej w godzinach wieczornych i w weekendy w całym regionie, by ten proceder ukrócić – deklaruje Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia w RDLP w Krośnie.
Leśnicy przypominają, że za nieuprawniony wjazd na tereny leśne grozi grzywna wysokości do 5 tys. zł.
wk



3 Responses to "Próbował rozjechać strażnika leśnego"