
RZESZÓW. Oskarżonemu o niegospodarność byłemu prezesowi podkarpackiej piłki grozi do 15 lat pozbawienia wolności. On sam czuje się niewinny.
Za niecałe dwa tygodnie w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie odbędzie się posiedzenie organizacyjne, pod-czas którego wyznaczona zostanie data rozpoczęcia procesu Kazimierza Grenia (godzi się na używanie swojego pełnego imienia i nazwiska oraz publikowanie pełnego wizerunku), byłego prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, i jego dwóch byłych wiceprezesów. Wszyscy są oskarżeni o działalność na szkodę związku. – Termin posiedzenia organizacyjne-go został wyznaczony na 23 września – potwierdza sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Proces Kazimierza Grenia, Marka H. i Zenona K. ruszy najprawdopodobniej w następnym miesiącu. Zarzucono im, że działając wspólnie i w porozumieniu nie dopełnili swoich obowiązków i nadużyli udzielonych im uprawnień, narażając w następstwie zawartego kontraktu managerskiego Podkarpacki Związek Piłki Nożnej na bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 500 tys. zł. Ponadto oskarżeni zostali również o wyrządzenie związkowi szkody na łączną kwotę ponad 600 tys. zł oraz o ukrywanie dokumentów przed zarządem.
Kontrakt menedżerski
Grenia Jak ustalili śledczy, w 2012 r. za plecami PZPN Kazimierz Greń, ówczesny prezes podkarpackiej piłki, podpisał z ówczesnymi wiceprezesami związku „Kontrakt menedżerski” z „rażąco nie korzystnymi warunkami, nieekwiwalentnymi do rodzaju pracy i wysokości wynagrodzenia”. Zgodnie z zapisami umowy jego wynagrodzenie wynosiło najpierw 4800 zł miesięcznie, a następnie wzrosło (umowa została aneksowana) do kwoty 7250 zł. Greń zabezpieczył się na wypadek, gdyby chciano ją z nim zerwać. – W umowie wprowadzono klauzulę, iż w razie jej wypowiedzenia przez PZPN bez względu na uzasadnienie, związek zobowiązany będzie do wypłaty całej należnej kwoty z tytułu podpisania umowy łącznie z zapisaną karą w kwocie 500 tys. zł – opisywał nam wówczas prok. Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Kontraktowi nadano też klauzulę po-ufności pod rygorem – w razie ujawnienia opinii publicznej – wypłaty kary finansowej w wysokości 500 tys. zł. Natomiast w przypadku podania warunków umowy do publicznej wiadomości w okresie do trzech lat po wygaśnięciu kontraktu, Podkarpacki Związek Piłki Nożnej miał ponieść karę w wymiarze 300 tys. zł. Kontrakt menedżerski miał obowiązywać jeszcze pół roku po zakończeniu kadencji, zabezpieczając dodatkowo interesy majątkowe Kazimierza Grenia. W następstwie funkcjonowania nieważnego kontraktu otrzymał on kwotę ponad 300 tys. zł.
„Wyprowadzali środki poprzez wzajemne umowy”
Zarzuty aktu oskarżenia obejmują również niegospodarność polegającą na wzajemnym zawieraniu przez Grenia i wiceprezesów szeregu umów-zleceń oraz o dzieło, pozorujących konieczność wykonania czynności, celem stworzenia formalnych podstaw do wyprowadzenia powierzonych im środków pieniężnych z PZPN. W toku śledztwa ujawniono też, że obok kontraktu managerskiego, również w tajemnicy przed zarządem Greń podpisał w czerwcu 2009 r. drugą umowę o pracę, na mocy której miał zajmować stanowisko Dyrektora Generalnego Związku. Co na to Kazimierz Greń? „Mój mocodawca czuje się niewinny, dlatego też obrony swoich praw i dobre-go imienia będzie dochodził w trakcie rozpoczynającego się procesu sądowego” – napisał w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji jego adwokat dr Andrzej Mucha.
Katarzyna Szczyrek



7 Responses to "Proces Kazimierza Grenia już w październiku?"