Proces ws. zabójstwa pielęgniarki z Jasła… ruszył od nowa

Janusz G., który odpowiada w procesie z wolnej stopy, nie przyznaje się do winy. Fot. Archiwum

KROSNO, JASŁO. Januszowi G., który jest oskarżony o zabójstwo swojej byłej żony, grozi dożywocie.

Choć wszystko wskazywało już na to, że w jeszcze w tym roku zapadnie wyrok w głośnym procesie ws. zabójstwa 52-letniej Haliny G., pracownicy oddziału ratunkowego jasielskiego szpitala, o co oskarżony został jej były mąż – 56-letni Janusz G., tak się jednak nie stanie. Proces rozpoczął się od nowa z powodu śmierci jednej z ławniczek.

Kobieta (jedna z trojga ławników, którzy wraz z dwojgiem sędziów zawodowych zasiadali w składzie orzekającym w tym procesie) zmarła 8 listopada. Choć sprawa dobiegała już końca: przesłuchiwani zostali wszyscy świadkowie z aktu oskarżenia, a sąd przeprowadził już praktycznie wszystkie czynności zaplanowane w tym procesie (odbyła się m.in. wizja lokalna – oględziny miejsc, które mają kluczowe znaczenie dla tej sprawy m.in. okolice skupu złomu przy ul. Floriańskiej należącego do oskarżonego, ogródki działkowe, gdzie świadkowie widzieli zakapturzonego mężczyznę, torowisko przy ul. Klasztornej, gdzie odnaleziono samochód Janusza G. oraz w domu zamordowanej), zgodnie z procedurami, powołano nowego ławnika i rozprawa ruszyła od początku. – Zmienił się skład sądu, w związku z tym proces formalnie rozpoczął się na nowo – mówi prok. Beata Piotrowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie, która oskarżała Janusza G. – Zawnioskowałam o ponowne przesłuchanie części świadków – 10 osób, natomiast materiał dowodowy, który dotychczas zebrano jest, także nie będzie raz jeszcze prowadzone postępowanie dowodowe tak obszernie jak w poprzednim postępowaniu – dodaje.

Proces Janusza G. ruszył w marcu br. przed Sądem Okręgowym w Krośnie. Mężczyzna odpowiada w nim za to, że miał wejść do domu Haliny G. i tam zaatakować ją najprawdopodobniej nożem, a następnie wywieźć jej ciało i ukryć. Ciała jednak do tej pory nie odnaleziono. Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na początek stycznia.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.