Program transportowy z wielkim opóźnieniem

Przez przebudowę skrzyżowań i problemy z podziemnymi instalacjami, mieszkańcy Rzeszowa muszą cierpliwie znosić utrudnienia na drogach i korki. Fot. Wit Hadło
Przez przebudowę skrzyżowań i problemy z podziemnymi instalacjami, mieszkańcy Rzeszowa muszą cierpliwie znosić utrudnienia na drogach i korki. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Miasto znów przedłużyło hiszpańskiej firmie termin do 15 grudnia.

Miał działać już w czerwcu, a już wiadomo, że do końca tego roku na pewno nie uda się go skutecznie uruchomić. Mowa o Rzeszowskim Inteligentnym Systemie Transportowym wartym 87 milionów złotych. – W przyszłym roku wszystko będzie działać – zapewniała nas Anna Kowalska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. Kiedy dokładnie? – Nie wiemy – dodaje.

Rzeszowski Inteligentny System Transportowy (RIST) jest częścią dużego programu transportowego wartego 400 milionów złotych. Za te pieniędzy zostały zakupione nowe autobusy, wyposażone w elektroniczne tablice i nowoczesne kasowniki umożliwiające korzystanie z biletu elektronicznego. Na przystankach i ulicach pojawiły się elektroniczne tablice, które na razie nie pokazują żadnych użytecznych informacji. Opóźnienia są spore. Wciąż na ulicach trwa budowa prawoskrętów i dostosowywanie świateł do potrzeb Systemu Zarządzania Transportem Publicznym. Rzeszowianie mają już dość ciągłych korków, fatalnie działającej sygnalizacji świetlnej i robót, które trwają, trwają i trwają.

– Zamontowali te tablice przed wyborami, żeby pokazać, jak miasto się rozwija, a teraz się okazuje, że wszystko będzie działać dopiero w przyszłym roku – mówi pan Zdzisław. – Jeszcze się okaże, że przez całą zimę te tablice się zniszczą i na wiosnę nic już nie ruszy – dodaje.

Hiszpanie zawalają terminy
Firma Aeronaval de Construcciones e Instalaciones (ACISA) nie wywiązuje się z umówionych terminów. Już wiadomo, że Hiszpanie nie zdążą ze wszystkimi pracami do końca roku. W Urzędzie Miasta dowiedzieliśmy się, że uruchomienie całego systemu realne będzie dopiero na przełomie kwietnia i maja.

– To są bardzo zaawansowane systemy. Jeszcze nie wszystko zostało zaprogramowane i zainstalowane, a przy pierwszym uruchomieniu na pewno nie będzie to działało jak należy – słyszymy w Biurze Obsługi Informatycznej i Telekomunikacyjnej Urzędu Miasta.

Jak mówił dziennikarzom Lesław Bańdur, dyrektor BOIiT, część oprogramowania pisze firma ACISA i nie wiadomo, jak to będzie działać. Zwykle trzeba kilku tygodni od włączenia, żeby wszystko się ustabilizowało i działało bez zarzutu.

Wątpliwości budzi też nieudana współpraca Lublina z hiszpańską ACISA, która miała tam zrealizować podobny projekt. Jak informuje biuro prasowe prezydenta Lublina, ratusz zerwał umowę, bo wykonawca miał takie opóźnienia w wykonaniu prac i realizacji harmonogramu, że niemożliwe było skończenie zadania do 12 grudnia 2014 r.

Rzeszów nie zamierza zrywać kontraktu, a urzędnicy miejscy twierdzą, że kontrolują wszystkie postępy. Pracownicy ZTM mają już wgląd w nowo powstałym Centrum Nadzoru Ruchu w rzeczywiste położenie wszystkich autobusów w mieście. Docelowo będzie można to sprawdzić w Internecie: czy nasz autobus się spóźnia, czy już odjechał.

Firma wykonała już ponad 80 proc. wszystkich prac. Czy takie opóźnienia spowodują, że trzeba będzie zwrócić wsparcie finansowe z Unii Europejskiej?

– Środki unijne są bezpieczne. Nie trzeba się martwić, że stracimy to dofinansowanie – słyszymy w Wydziale Pozyskiwania Funduszy.
Wszystko dlatego, że pieniądze z dofinansowania muszą być rozliczone do końca 2015 roku, a urzędnicy zaznaczają, że do tego czasu cały system na pewno będzie już dobrze funkcjonował.

Blanka Szlachcińska

19 Responses to "Program transportowy z wielkim opóźnieniem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.